Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Starania i leczenie niepłodnosci

Gość 2009-06-19 o godz. 14:46, liczba odsłon 6186 0

Ciężąrówki i mamusie po IVF cz. III

Zapraszam dziewczyny z Bociana

Odpowiedzi (185) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Starania i leczenie niepłodnosci | Ostatnia odpowiedź: 2009-06-21, 21:00:23

Tagi: , , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Gagatka22 2009-06-19 o godz. 14:55 0

Ha, jestem:) Matko to juz chyba ze czwarte forum...

kudlataa 2009-06-19 o godz. 15:47 0

Witam i ja :D
Ciekawe ile razy jeszcze zmienimy forum lol ale i tak nie ma to jak bocian

odi 2009-06-19 o godz. 16:13 0

no ja sie melduje :)) teraz to chyba na wszystkie 3 fora bede zagladac:))

dormic 2009-06-19 o godz. 17:07 0

Jestem i ja. Jak bedziecie stąd się przenosić gdzieś na inne formu, to nie zapomnijcie dać znać gdzie... bo zaczynam się stresować, że Was nie znajdę. Pozdrowionka!

odi 2009-06-19 o godz. 17:23 0

dziewczyny dalej siedza na kafeterii i sie z moherowymi tluka :)))

Gość 2009-06-19 o godz. 17:25 0

No co ty? Mnie to szkoda czasu, nie ten poziom

odi 2009-06-19 o godz. 17:32 0

nie no jak sie poczyta to mozna zjechac... ja normalnie nie moge w to uwierzyc co czytam

dormic 2009-06-19 o godz. 17:33 0

Ja to od tej kafeterii aż się pochorowałam. Już tam nie wchodzę.

Gość 2009-06-19 o godz. 17:33 0

nie wytrzymałam... ale polewka

odi 2009-06-19 o godz. 17:34 0

przekopiuje morie :

mooria 19.06.09, 17:11 Odpowiedz
Dziewczyny dostałam smsa od KAti!!!
cytuję
" u nas ok. Dzieci zdrowe, ja staram się dojść do siebie. Przed chwilą
wróciliśmy do domu. To moja pierwsza chwila wytchnienia od wtorku. Zostaliśmy
rzuceni na bardzo głęboką wodę od momentu CC, ale najważniejsze że dzieci ok.
Przepraszam że się nie odzywałam ale nie miałam siły. Od CC prawie nie śpię,
dziś pierwszy posiłek normalny i dzieci 24 godz na dobę przy mnie"

Ufff no to możemy się nie martwić...

za duzo watkow ...pogubilysmy sie

ajshaaa 2009-06-19 o godz. 17:39 0

jestem...i uffff Kati

kudlataa 2009-06-19 o godz. 17:53 0

ja juz tam nie wchodze bo szkoda nerwow ale wkurzaja mnie takie tepe i glupie baby, jakbym mogla to bym wszystkie za koleja

Powiedzcie kiedy zaczelyscie juz kupowac jakies rzeczy dla dzidziusia?W ktorym miesiacu ciazy?

Gość 2009-06-19 o godz. 18:06 0

kudlataa, po połówkowym

odi 2009-06-19 o godz. 18:14 0

kudlata ja w polowie ciazy mialam juz bryke w domu :))))
a ciuszki to od samego pozatku jak mi jakas okazja wpadla to kupowalam :))
generalnie swirek od samego poczatki ...bez skazy czarnowidztwa :))

kudlataa 2009-06-19 o godz. 18:20 0

no wlasnie bo ja tez juz ogladam co nie co np.posciel i lozeczka :D

zlotarybka2 2009-06-19 o godz. 18:22 0

Dziewczynki jestem :D
Udało mi się zalogować lol

dormic 2009-06-19 o godz. 18:38 0

Kati Tyle siły Ci życzę ile szczęścia już masz po tej stronie brzuszka!

Dziewczyny

Ja wyszłam na prostą z tym żelazem. Biorę syrop zamiast tabletek i tą drogą przyjmuję 200 mg/dziennie. I nie mam dolegliwości. Także dziekuje Wam za wszystkie rady i wsparcie.

I mam jeszcze pytanie - teraz kończę 23tc. Kiedy mogę pójść na usg - nie wiem 3D czy 4D - żeby miec fotkę maluszka jakąś ładną i pamiątkową? Usg połówkowe miałam w 20tc, nastepne dokładne bedę miała w 30tc. Przed 30tc poszałbym na jeszcze jedno dokładne bo na polowkowym dr coś mało się skupił na serduszku (może i jest wszystko dobrze, ale myślałam, że przyjrzy mu sie dłuzej niż chwilkę.)

marta852456 2009-06-19 o godz. 18:44 0

dotarłam i ja. dobrze, że kati się odezwała.

dulcia 2009-06-19 o godz. 19:16 0

jestem :) uff, jak dobrze ze Kati sie odezwała :) Ale nam wszystkim stracha napędziła! Kurcze, ale az taki dali jej wycisk w tym szpitalu?? Az sie boje tam rodzic...

odi 2009-06-19 o godz. 19:25 0

no wlasnei sie zastanawiam co znaczy ta gleboka woda... az sie boje

dulcia 2009-06-19 o godz. 19:31 0

odi a Ty tez z Bydzi?

odi 2009-06-19 o godz. 19:37 0

dulcia nei wiem co to bydzi :)))

magdalena29 2009-06-19 o godz. 19:38 0

Hejku dziewczęta, w koncu udało mi się zalogowac. Kurcze fajnie ze kati sie odezwala bo szczerze mowiac uleglam zbiorowej "panice". Dzisiejszy dzien jest dla mnie trudny. Wlasnie sie dowiedzialam ze wszelkie moje plany zwiazane z porodem w warunkach "ludzkich" tzn w klinice prywatnej odplynely w sina dal. Jestem dla nich zbyt trudnym przypadkiem i nie chca sie mna zajmowac wiec pozostal mi szpital panstwowy. O nim nasluchalam sie juz wczesniej duzo zlego ( o drugim naszym jeszcze wiecej) a teraz jeszcze przejrzalam fora i jest gorzej niz zle. Pocieszjace jest ze w szpitalu bede pod opieka swojego lekarza tylko polozne i ich podejscie do tematu porodu, a w zasadzie pologu (bede miala cc) mnie przeraza, ej nic to trzeba jakos oswoic strach i moze nie bedzie az tak zle.

moria 2009-06-19 o godz. 19:39 0

Kurka co tak latacie po tych forach.. Nie sposób za wami nadążyć:)))

magdalena29 2009-06-19 o godz. 19:39 0

moria, na kafetrii okropnie a na gazecie malo czytelnie, ale to chyba tylko do pn :D

dulcia 2009-06-19 o godz. 19:43 0

Bydzi czyli z Bydgoszczy :) Ja właśnie tez przed chwila sie naczytałam na forach o "moim"szpitalu i jestem przerażona (to ten sam szpital gdzie rodziła Kasia). Tez mam miec CC i nie wiem czy wynajmowac sobie położną?

moria 2009-06-19 o godz. 19:48 0

dulcia
Przy CC wynajmowanie położnej to chyba strata kasy co??? Wszystko i tak robi lekarz.. U mnie przy CC w ogóle położnej nie było tzn była ale taka z oddziału neonatologii do dzieciaczków....

magdalena29 2009-06-19 o godz. 19:49 0

dulcia, ja chce cos pokombinowac z opieka dla mlodej, po porodzie tzn po cc nie mozna wstawac, a swoja droga ciezko i tak by bylo, dziecko lezy obok a czesto nie ma kto pomoc, podac itp, no i u nas czesc sal jest 6 lub 8 nie pamietam osobowych, wiec ani odpoczac po porodzie sie nie da, ani z m se pogadac i w ogole kicha. Wiec sie zastanawiam jak to z wykupieniem "usług" poloznej do dziecka, moze ktoras z was cos słyszala??

moria 2009-06-19 o godz. 19:51 0

Ktoś pytał wcześniej o "urządzenia" do oczyszczania noska..
No więc ja na samym początku korzystałam z gruszek. Ponieważ Marianka ma troszkę krzywą przegrodę nosową to trzeba jej nosek oczyszczać praktycznie codziennie. Wyciąganie gruszką zakończyło sie u niej uszkodzeniem śluzówki z którym walczyłam ponad 3 m-ce:(((
Trzeba mieć chyba sporo wprawy żeby umiejętnie to robić..
Później już tylko i wyłącznie Frida.!! Łatwa w obsłudze i bezpieczna dla małego noska:)))

A macie rację to forum na Gazecie mało czytelne a na Kafeterii to jakaś banda obłąkańców chyba siedzi... :o

odi 2009-06-19 o godz. 19:56 0

dulcia, ja nie z bydgoszczy ..a kato to chodzilo mi ogolnie o rzucanie na gleboka wode ....na mysl przychodzi mi jedno : cc i cie olewaja , radz sobie sama ...
no i tu podszywam sie pod pytanie magdy ...? trzeba kogos oplacac?
jak to wyglada ? babysy sie dra ,, ty nie mozesz wstac i co?

moria 2009-06-19 o godz. 20:03 0

odi,
Słuchajcie ja nie wiem jakie praktyki są u was w szpitalach ale u nas położne pomagają przy dzieciakach - przecież kurka cholerka to wchodzi w ich zakres obowiązków i żadna łacha!!!!
Poza tym u nas można za dodatkową opłata wykupić pokój pojedynczy w którym mąż albo inna wybrana osoba może być cały czas łącznie z noclegiem ( jest rozkładane łóżko) , także w sumie spoko...bo ktoś może być do pomocy cały czas.
A jeśli chodzi o porody bliźniacze to w ogóle luzik bo niemalże wszystkie bliźniaki trafiają na 2 doby na neonatologię i wtedy kobitka ma czas dojść do siebie..
W tym czasie kiedy ja leżałam ze swoimi małymi urodziło się 6 par bliźniąt i zwykle kobitki zaglądały do swoich maluszków jak juz się zwlokły z wyrek. Ale ze 2 panie to były tak zmęczone CC że nie przyszły chyba przez 3 doby :o
Trochę wszyscy byli w szoku ....

dulcia 2009-06-19 o godz. 20:20 0

magdalena29 napisał(a):dulcia, ja chce cos pokombinowac z opieka dla mlodej, po porodzie tzn po cc nie mozna wstawac, a swoja droga ciezko i tak by bylo, dziecko lezy obok a czesto nie ma kto pomoc, podac itp, no i u nas czesc sal jest 6 lub 8 nie pamietam osobowych, wiec ani odpoczac po porodzie sie nie da, ani z m se pogadac i w ogole kicha. Wiec sie zastanawiam jak to z wykupieniem "usług" poloznej do dziecka, moze ktoras z was cos słyszala??
hmm, to nawet dobry pomysł, tylko nie wiem, czy taka znajde??

moria właśnie wyczytałam, ze w tym szpitalu (tzn tam gdzie bede rodzic) piguły wolą sobie popijac kawke, niz pomagac. Albo wylatują z tekstem typu "tyle czasu miała i nie nauczyła sie z internetu jak przewijac albo karmic??" Szok!! Mam tylko nadzieje, ze trafiłam tylko na takie niepochlebne opinie, a rzeczywistosc okaże sie inna...
Niektórzy radzą, zeby do takiej piguły wyskoczyc z pyskiem, ale ja np nie potrafie :(

moria 2009-06-19 o godz. 20:37 0

dulcia,
Oooo no to faktycznie nieciekawe klimaty...:((
Mam nadzieję że trafisz na jakąś ludzką i chętną do pomocy zmianę...!

adusia78.0 2009-06-19 o godz. 20:53 0

uff jestescie :D . Mam nadzieje ze juz tu zostaniemy do poniedzialku :D Kupilam dzis te butelki free bpa o ktorych mowila Pistacja.Dziewczeta ja mam pytanko tylko sie nie smiac ze mnie prosze . Mam termin na 11.10 , kiedy mozna wyjsc z dzidza na spacerek i jak dlugo on trwa , a zima bede mogla wychodzic z takim malenstwem ?

dulcia 2009-06-19 o godz. 20:57 0

Mam nadzieję że trafisz na jakąś ludzką i chętną do pomocy zmianę...!
Niestety, tych zmian bedzie kilka :D

Gość 2009-06-19 o godz. 21:08 0

adusia78.0, zimą to po 2 tyg. na pół godziny i codziennie zwiększasz o parę minut. Można też parę dni wcześniej zacząć werandować.

moria 2009-06-19 o godz. 21:14 0

adusia78.0,
Moje dzieci rodziły się w styczniu i w dodatku jako wcześniaki , ale myślę że wszystkie dzieci rodzone jesienią a w szczególności zimą wymagają podobnej "instrukcji obsługi" jeśli chodzi o pierwsze spacery..:)
Mi położne poleciły postępować według takiego schematu.
Na początku dziecko w swoim pokoiku w łóżeczku normalnie ubrane tzn domowo nie w sensie kombinezon czy jakieś tam okryte kołderką i koniecznie czapeczka na głowie i uchyla się okno , pierwszego dnia na pół godziny, drugiego na godzinę, trzeciego na półtorej aż dojdzie się do 3 godzin...
Jak już w ten sposób przyzwyczaisz dziecko do powietrza to rozpoczyna się werandowanie czyli ubiera się dziecko tak jak na spacer, adekwatnie do pogody i stawiasz w wózku np przy otwartych na całą szerokość drzwiach balkonowych - moje panny etap werandowania przechodziły w wiatrołapie:))))
I znowu od pół godziny do 3 godzin stopniowo zwiększając każdego dnia...
A potem to już jazda na spacer "pełnowymiarowy"
Ja się trzymałam tego schematu od pierwszego dnia powrotu do domu, pomimo np ogromnego buntu mojej mamy że wcześniaki że za małe , gdzie to na dwór..
Jestem zadowolona dzieci, uwielbiały spać na świeżym powietrzu, zresztą uwielbiają do dziś....

Dziewczyny które rodzą latem mają znacznie łatwiej bo nie trzeba się bawić w takie "szarady":) Ale za to mówią że dzieci urodzone jesienią i zima maja lepsza odporność, ale ile w tym prawdy to sama nie wiem....
Ale sie rozpisałam, mam nadzieję że chociaż pomogłam:)

adusia78.0 2009-06-19 o godz. 21:30 0

moria pomoglas i to bardzo , oczywiscie moja mama powiedziala mi ze jesienia i zima sie z dzidza nie wychodzi :o juz widzialam sie oczami mojej wyobrazni przez pol roku siedze w domu lol A pierwsze uchylenie okna to po jakim czasie od przyjscia ze szpitala?

kudlataa 2009-06-19 o godz. 21:59 0

wlasnie dziewczyny ja mam termin na grudzien i tez sie juz zastanawialam jak to jest z tymi spacerami i czy na swieta gdziekolwiek bedzie mozna wyjsc czy lepiej siedziec w domu?

Gość 2009-06-19 o godz. 22:12 0

Można, można. Dzieck ma po prostu niewykształcona umiejętnosc termoregulacji dlatego trzeba go przyzwyczajac stopniowo. moria, to bardzo ładnie opisałą.
Nasze babki trzymały dzieci pod pierzyna całe miesiące ale o jest stara szkoła. Teraz się dzieci normalnie przyzwyczaja do każdych warunków.

ajshaaa 2009-06-19 o godz. 22:16 0

kurcze ciekawe co oni zrobili Kati....może dziewczyna dostała za swoje jak ja....tylko ja gruboskórna jakaś może mam nadzieję,że wpadnie na forum i zda nam relację
dziewczyny znacie może jakieś sprawdzone msce nad morzem żeby można było pod koniec lipca z twinsami wyskoczyć na tydzień-pytam bo niektóre z Was mieszkają w okolicach

odi 2009-06-19 o godz. 22:17 0

http://www.znieczulenie.yoyo.pl/znieczulenie.oddzialy/poloznictwo/poloznictwo.html

bardzo ciekawy link ...

Gość 2009-06-19 o godz. 22:21 0

ajshaaa, nie musiało sie wiele dziać, moze proza życia ich dopadła Moja kolezanka lezy własnie w szpitalu po CC z dwiema córkami. Jej m zdaje nam relacje na forum i generalnie chodza na rzęsach. Karmienie, przewijanie, usypianie, chwila odpoczynku i znowu to samo... maja jedynkę a podobno na ogólnej sali leżą 3 matki z bliźniakami i jest non stop rejwach, nie mają chwili wytchnienia.

drevni 2009-06-19 o godz. 22:28 0

witaski!!
dulciaa może masz możliwość wykupić położną do pomocy?
to co piszesz to niesytety prawda- moja koleżanka dopiero co rodziła bliźniaki przez cc i to nie na jakimś zadupiu tylko w GD. cc miała koło 18 a o 6 rano wwieźli jej do pokoju bliźniaki i zostawili.Monia- ale ja się nie mogę ruszać- a baby na to- to niech pani próbuje i poszły...

widzę że Was nerwy na kafeterii poniosły straszliwie- ja tam się tylko uśmiałam- ale myślę że w takich przypadkach- zwłaszcza mając rację nie powinno dać się ponieść emocjom-teraz te babska będą klepać zę mamy dzieci z katalogu

ajshaaa 2009-06-19 o godz. 22:30 0

Balbinka7, ja byłam zupełnie sama i nikt mi nie pomagał,M nawet nie mógł do nas wejść'
w pon w nocy miałam cc we wtorek od ok 14 do północy miałam cały czas Franka (Zuzkę donosili i zabierali) a od 5.30 w środę miałam dwójkę non stop i przysięgam żadna małpa nawet nie zapytała czy pomóc
teraz już sie z tego cieszę bo musiałam od razu wziąć się w garśc i na pełne obroty-niesety odbiło się to na mojej ranie która do dziś się średnio goi a jeden szew puścił zupełnie i mam teraz "szpyrkę" ale do dziś radzę sobie nieźle (odpukać) i całe dni jestem z twinsami sama (M pracuje dziś wrócił o 20),sama je kąpię i wszystko inne
więc chyba ten szok szpitalny wyszedł mi jednak na dobre

kudlataa 2009-06-19 o godz. 22:31 0

drevni, jeszcze faktycznie gotowe uwierzyc ze sobie wybieramy dzieci z katalogu jak lalki w sklepie lol

a co do szpitali to niestety taka jest smutna prawda, siostra tez urodzila blizniaki i tez zadna pielegniarka sie nie zapytala nawet czy pomoc

ajshaaa 2009-06-19 o godz. 22:33 0

drevni niech gadają.....mnie dziś to poruszyło chociaż już miałam na to zlew a jednak rozszarpałabym na strzępy gołymi rękami-obok mnie moje maluchy cudowne a taka s..a powie że to zwierzaki

terory 2009-06-19 o godz. 22:39 0

Witam i tutaj koleżanki

Gość 2009-06-19 o godz. 22:39 0

ajshaaa, ale świata się nie zbawi. Jest mnóstwo ludzi, którzy ci obrabiaja dupe gorszymi epitetami w zaciszu domowym. A na forum mozna sobie pisać bezkarnie bzdety i wyrzucić frustracje. Mnie to tych ludzi szkoda bo taki kumulowany jad sieje spustoszenie w tym człowieku.

drevni 2009-06-19 o godz. 22:41 0

ajshaaa, powiem szczerze że te zwierzaki też mnie ruszyły. nigdy bym nie pomyślała że są tacy ludzie- do tej pory obracałam się w gronie normalnych, inteligentnych i na poziomie a tu nagle taki zonk

ajshaaa 2009-06-19 o godz. 22:42 0

Balbinka7, wiem kochana że się nie zbawi i mnie może wyzywać od najgorszych i mam to w d...e ale moje dzieci nie są niczemu i nikomu winne,dlatego mnie to tak wzburza

terory,

Gość 2009-06-19 o godz. 22:48 0

ajshaaa, nie przejmuj się, to sa wyprane mózgi. Tej kobiecie ktos, kto jest dla niej autorytetem wmówił, ze jest akurat tak i ona wierzy w to bezgranicznie. Dobry materiał na członka sekty
Tam sa własnie rzucane takie epitety,zeby raniły, nie wolno sie temu poddać. Ja jestem mega wrażliwcem a jakoś kompletnie nie odnosze tego do siebie

odi 2009-06-19 o godz. 22:52 0

ja wlasnie przeczytalam te najlepsze tekst m ...nie mogl uwierzyc ! az sam do kompa zasiadl bo myslal ze z wymyslam na poczekaniu :))

drevni 2009-06-19 o godz. 23:31 0

ajshaaa napisał(a):całe dni jestem z twinsami sama (M pracuje dziś wrócił o 20),sama je kąpię i wszystko inne
i to mnie napawa otuchą. dziś nawet mojej teściowej opowiadałam że chyba hdramatyzuje bo dziewczyny dobie z bliźniakami radzą- ( bo ona chce koniecznie przyjeźdzać i pomagać a ja tak raczej średnio) to oczy zrobiła- bo sama ponoć bała się kąpać mojego M- no cóż- od człeka wiele zależy - ja wolę sama jeże kąpać niż milion złotych rad słuchać

odi 2009-06-19 o godz. 23:36 0

drevni, ja to samo.. zaparlam sie ze bede sama i jakos musze dac sobie rade..ciekawe kiedy mnie zycie wyprostuje lol
boje sie ze jak raz poprosze to ze mna zamieszka :)))

drevni 2009-06-19 o godz. 23:45 0

odi, lepiej samemu- nawet jak ciężko- potem jakieś krzywe klimaty- niby ktoś chce dobrze doradzić ale jakoś mam wrażenie że bardziej jestem w temacie niż kobietka co niemowlaka miała 37 lat temu
matka wie najlepiej i tyle. po prostu postaram się przygotować teściówkę że wnki są dla babci dla przyjemności i ma się tego trzymać.

uciekam spaćku.
do juterka!

adusia78.0 2009-06-20 o godz. 00:11 0

Balbinka na tym zdjeciu to Twoj brzuszek :o , a to obok pepka to co to , masz jakas blizne

Gość 2009-06-20 o godz. 00:14 0

adusia78.0, nie, to zdjęcie z netu. To nie blizna to stópka dziecka !

moria 2009-06-20 o godz. 07:51 0

adusia78.0,
Ja rozpoczęłam ten proces wietrzenia w dniu kiedy dostałam dzieci w końcu do pokoju do siebie w szpitalu jeszcze im otwierałam okno...
A potem dalej w domu tym schematem o którym pisałam.. I biorąc pod uwagę ze małe wazyły po 2 kg i miały problemu z termoregulacją i w styczniu dały sobie spokojnie rade z takimi przygodami to myślę że normalnie donoszone dziecko spokojnie sobie poradzi:)))

odi 2009-06-20 o godz. 09:12 0

moria, a powiedz mi jak z odwiedzinami ? mialas naloty zaraz po powrocie do domu ? czy odczekalas jakis czas?

moria 2009-06-20 o godz. 09:58 0

odi
Wiesz co u mnie zero odwiedzin!!! Ja miałam świetną wymówkę, bo wcześniaki, bo zarazki, bo nie wolno i tak pierwsze odwiedziny miałam chyba po tygodniu od powrotu ze szpitala - to byli moi rodzice dosłownie na 2-3 godzinki i do domu. Potem długo długo nic i potem chyba jak małe skończyły 3 m-ce to powoli zaczęłam wpuszczać ludzi do domu, ale też sporadycznie..
Wiesz co ja mam to szczęście że mieszkamy w rozsądnej odległości od wszystkich (jakiś 50 km minimum) i do nas to już trochę wyprawa, także spoko:)))
Teraz latem się towarzystwo ożywiło, bo ciepło bo fajnie sobie na wieś przyjechać, ale teraz to już panny są na tyle duże że mi to nie wadzi a na początku mieliśmy spokój..
Teraz tylko nie mogę się od mojej mamy opędzić
Ale z drugiej strony tyle czekała na te wnuczki że trudno jej się dziwić:)))

marta852456 2009-06-20 o godz. 10:19 0

moria ja też z otwartą gebą czytałam Twoje rady co do werandownia i spacerków :D Ale mnie nurtuje jeszcze cos innego. jak przetransportować malucha ze szpitala do domu. pamietam, że mój brat urodzony w listopadzie był zawiniety szczelnie w ogromny koc i nawet twarz była taka "klapa" z rogu koca, żeby zakryć go kompletnie na dworze. Sorki za taki dziwny opis ale to było 23 lata temu :) jak mam zabrac malucha w kombinezonie i nosidełku-foteliku ? Przecież łyknie powietrza zimnego i tak.

ajshaaa jak myślisz o sopocie to mam fajny namiar na kawalerke tuz przy plaży, 2 km od mola w stone gdańska. bardzo fajna i spokojna dzielnica. W tym roku wybieram się do Łeby ale mam nowe miejsce, zapowiada sie sympatycznie http://www.villamarzenie.pl/index.php/pl/1-o

wracając do forum na kafeterii, tam poje...y jakies piszą. Czesto zagladam na forum o stresczeniach seriali to nawet tam potrafią debilne teorie głosić, oczywiście na temat seriali. Nawet bym nie wpadła, że jest co komentować z taka zaciętością.

Co do odwiedziń to jaż się boję. Widze jak teściowa stoi w blokach startowych. A ojciec mój z macochą i tak większość za granicą to jakoś będzie.

moria 2009-06-20 o godz. 11:36 0

marta852456,
Co do przejazdu ze szpitala to moje panny były ubrane następująco:
Miały kaftaniki, cieplejsze śpiochy, ciepłe czapeczki, skarpetki i na to takie polarkowe kombinezony z kapturem (były jedyne jakie udałe na się znaleźć w takim rozmiarze:)
Oczywiście w nosidełkach i przykryte kocykiem takim polarowym nie za grubym i górę nosidełka miałam przykrytą zwykła tetrową pieluchą - tak że buźki miały osłonięte przed bezpośrednim wystawieniem na powietrze... No i to tyle:))))

marta852456,
Ta Villa całkiem fajna - byłam widziałam:))) Ja w Łebie bywam często - lubię bardzo to miejsce:) A tak w ogóle dziewczyny jak się wybieracie nad morze to obowiązkowo!!!!! Ale bezwzględnie obowiązkowo musimy się spotkać!!!!

ajsha
Ja mogę Ci dać namiar na fajne domki w Nowęcinie koło Łeby właśnie:))
Albo polecam Dębki tylko że tam latem straszny tłum, ale za to piękne plaże!!!

drevni 2009-06-20 o godz. 12:15 0

moria, dawaj te namiary na Nowęcin i Dąbki:)
my w tym roku jeszcze do Jastarni- M na surfing a i czarodziejsko nam się kojarzy bo od bycia parą 12lat temu tam bywamy- ale zdecydowanie to nie miejsce dla dzieciaków. w przyszłym roku to już jakiś domek i zaciszną atmosferkę wolę

marta852456 2009-06-20 o godz. 12:22 0

moria dzieki za rozwiązanie mojej zagadki :) Juz wiem co i jak :)
Co do Łeby i tego miejsca to jade tam 1 raz. Zawsze zatoka gdańska albo półwysep helski był. Ja będę na przełomie lipca i sierpnia.

odi 2009-06-20 o godz. 12:55 0

drevni,
jak windsurfing to tylko jastarnia :)) ale w tym roku to moge sobie jechac popatrzec ....
ale teskni mi sie za darlowkiem.. :((

ajshaaa 2009-06-20 o godz. 12:55 0

drevni napisał(a):bo ona chce koniecznie przyjeźdzać i pomagać a ja tak raczej średnio
moja tez chciała a ja jej na to,że dziękuję ale muszę spróbować sama a jak nie dam rady to napewno ją poproszę do dziś nie poprosiłam (oym nie musiała)

Gość 2009-06-20 o godz. 12:57 0

odi, a byłas gdzieś na surfie poza Polską? Dla mnie w Polsce to tylko Chałupy i kemping III. tam zaczynałam...nie byłam tam parę lat...

ajshaaa 2009-06-20 o godz. 13:01 0

moria, bardzo proszę o namiary na te domki jak możesz wyślij mi na mail
marta852456 napisał(a):Widze jak teściowa stoi w blokach startowych
dobre

drevni 2009-06-20 o godz. 13:20 0

moja teściówka też w blokach wpięta:) nawet prawko sobie odnawia bo cały czas jej się wydaje że codziennie będzie przyjeżdzać.kochana jest i muszę ją jakoś delikatnie poustawiać- zapewne i tak będzie afera że nie zgodzimy się na odwiedziny w szpitalu ani w domu na początku.

laseczki co do surfingu to ja nie złapałam bakcyla- byłam na kursie ale tylko golenie poobijałam i się zniechęciłam. my mieszkamy w Olsztynie- M śmiga po jeziorach ale wiatr kręci- to nie dla mnie- poza tym to skłądane rozkładanie dechy, naciąganie żagla, eeee za leniwa jestem. W Jastarence ja zanim oko otworzę o 10 M już od 8 rano śmiga, ja dołączam na leżaczek a potem koło 1 nad morze się przenosimy

odi 2009-06-20 o godz. 13:21 0

Balbinka7,
blisko bylam wyjazdu do chorwacji w okilice splitu ale nie wyszlo w pracy ...a potem to juz tylko zbieranie kasy "na " i odpuscilismy sobie . ale ponoc jest bosko

kurcze dzisiaj wianki w krakowie...a pogoda do dupki no i nie wiem czy mi nozki tez nie wejda do dupki ..moze by tylko na sztuczne ognie pojechac..

Gość 2009-06-20 o godz. 13:51 0

drevni, bo bardzo łatwo sie zniechęcić. wystarczy, ze wiatr na poczatek za mocny albo żagiel za cięzki. w szkółkach niczego skłądac nie trzeba. Ja za każdym razem przeżywam ciężkie chwile bo pierwsze dni to walka ze swoimi słabościami i brakiem formy. ale jak sie to pokona to wiatr we włosach, woda, słonce i to cudowne zmęczenie to najlepsze chwile w życiu. My bylismy już na Rodos (troche trudny spot) i w Dahab w Egipcie. Było super. nie wiem kiedy tera będzie nam dane...

odi 2009-06-20 o godz. 13:56 0

balbinka a ja sie zastanawiam czy wejde w pianke :))))

Gość 2009-06-20 o godz. 13:58 0

odi,

odi 2009-06-20 o godz. 13:58 0

no oczywiscie nie teraz :))))) za rok ;p

no wlasnie wyobrazilam sobie babe w ciazy w piance :)))))))))))

Gość 2009-06-20 o godz. 14:02 0

no jakoś nie widzę, zeby coś miało ci zostać, już nie przesadzaj ja to już się nie moge doczekac jak małą wsadzimy na deskę w takim mikro kasku :D

drevni 2009-06-20 o godz. 14:03 0

a ja z rozczarowaniem zauważyłamże brzydko tyję w ciąży. niestety poszło mi w szynki nad pośladkami i w oponę wkoło talii. nie dany mi będzie wypięty zgrabny brzunio z przodu..
no co zrobić taka figura- chude rączki chude nóżki i kula pośrodku

Gość 2009-06-20 o godz. 14:04 0

drevni, a który to u ciebie tc? Bo na poczatku to wiekszośc tak ma - taka opone dookoła, potem sie dopiero formuje w kulke.

drevni 2009-06-20 o godz. 14:05 0

Balbinka7 napisał(a):ja to już się nie moge doczekac jak małą wsadzimy na deskę w takim mikro kasku :D
hhahahaha- wiesz co mój M cały czas to powtarza " misiaaaaa ale takie malutkie deseczki z takim malutkim żagielkiem, a potem takie malutkie nartki i malutkie kijki:))" rozwala mnie na kawałeczki

odi 2009-06-20 o godz. 14:05 0

drevni, mycha ty sie nie przejmuj szyneczka:)))
ja na samym poczatku ciazy pisalam ze z tylu wygladam jak deska do prasowania , a chodzilo mi o to ze miejsce tali jakos mi sie poszerzylo mimo ze jeszcze nie zgrublam..no wiesz jak wyglada wielkja decha do prasowania :)))

cholera to nie pocieszenie :))
moria ? ile czasu potrzebowalas zeby zrzucic caly bagaz?

drevni 2009-06-20 o godz. 14:07 0

Balbinka7, 12tc. wyglądam jak nalany grubas a nie jak ciężarny grubas- :D jak mówisz że będzie lepiej to czekam z nadzieją,bo chciałabym jak w ciąży wyglądać a nie jak spasiona

kudlataa 2009-06-20 o godz. 14:09 0

Dziewczyny a ile ogolnie przytylyscie w ciazy?Ja narazie 1kg ale samo leczenie dalo swoje i boje sie ze jak urodze to juz zostane taka wielka klucha :(

Gość 2009-06-20 o godz. 14:11 0

ja po stymulacji +1 i teraz w połowie 8mca +11.

odi 2009-06-20 o godz. 14:11 0

noooo taka tyci tyci deseczka :))) i tyci nartki :))
a wogole to bedzie klotnia bo m jezdzi na desce , ja na tym i na tym ale na nartach dluzej i sa mi blizsze :)))

kurcze dzieci w brzuchu a ja juz im zycie ukadam:))

drevni 2009-06-20 o godz. 14:13 0

kudlataa, 1 KILOGRAM??? ło matko pozazdrościć... ja na protokole 6,5kg a do 12 tyg 3,5 kg..wychodzi ponad 1 kg miesięcznie w ciąży..

Gość 2009-06-20 o godz. 14:14 0

drevni, no to czym sie przejmujesz? 1 kg miesięcznie to minimalna norma !

moria 2009-06-20 o godz. 14:15 0

Ale fajowe tematy poruszacie:)
Wiecie co my w grudniu wybieramy się z pannami na narty:) Nie byliśmy 2 sezony, bo 2 lata temu znajomi z którymi jeździmy byli w ciąży, w ostatnią zimę ja się toczyłam z brzuchem:) ale ta zima powrót do szusowania. Sezon bez nart to sezon stracony!!!!
My mamy swoje ulubione miejsce jeździmy do Livigno do Włoch. Świetna wiocha, dość popularna wśród Polaków, ale jest tam naprawde super:)
W tym roku będziemy śmigać na zmianę bo twinsy chyba jeszcze nie dadzą rady:))))

drevni 2009-06-20 o godz. 14:16 0

Balbinka7, przejmuję się tymi 10 kg z leczenia. no ale myślę że twinsy szybko pomogą mi zrzucić ten nadmiar:)

odi 2009-06-20 o godz. 14:18 0

no ja mam zboczonego znajomego ortopede , kiedys myslalam ze jak zaczna chodziic to od razu wloze im narty na nogi ale jak mi podsunal artukuy i ksiazeczki na temat co sie dzieje ze stawami u tak malego dziecka to sie wyleczylam...i tak jak moje chcrzesniaki uczylam po skonczeniu 5 lat tak i moje dzieciaki , minimalna granica to 4 lata ale na sama mysl mnie boli

drevni 2009-06-20 o godz. 14:22 0

moria napisał(a):jeździmy do Livigno do Włoch. jestem zakochana w tych klimatach! mi się też bardzo podobało w Predazzo- troszkę mniejszy tłumek i baaardzo długie trasy- a zaczarowana jestem kompletnie Madonna di Campilio! słońce słońce słońce- i wcale nie jest tak strasznie drogo- fakt że znajomi jeździli za 15 tysi-ale pensjonat z wyżywieniem instruktorem joga i basen po południu. my na dwoje mieściliśmy się w 3 tys ze skipasami noclegiem i jedzeniem. tyle że trzeba jechać po sezonie- koniec marca- jest taniej- cieplej, dnie dłuższe i trasy mniej zapchane bo już wszędzie po feriach.
moria napisał(a):W tym roku będziemy śmigać na zmianę bo twinsy chyba jeszcze nie dadzą rady:))))
e tak nie dadzą
"takie maleńkie nartki tini mini" lol lol lol

miałam iść astry sadzić i znowu leje... piękny wrzesien tego czewrwca :(

odi 2009-06-20 o godz. 14:25 0

ale draznicie ....ja w tym roku nigdzie nie bylam , przed 2 kreskami nie bylo sniegu a potem to juz wiadomo ...ogladalm w tv :(((
to byl moj pierwszy sezon bez nart a teraz pierwsze wakacje bez morza ..ech

jak myslicie kiedy moge dzieciaki wywiezc nad morze?

Gość 2009-06-20 o godz. 14:29 0

moja kolezanka 3m-czne dziecko już zawiozła nad morze i było ok. gorzej z górami, druga kumpela wracała z Austrii po 3 dniach bo mała źle znosiła ciśnienie - wyła całymi dniami.

wiecie co, zgłosiłam te wyzwiska na kafeterii do skasowania i ich nie ma :o myślałam, ze leja na to...

odi 2009-06-20 o godz. 14:34 0

Balbinka7 usuneli ? boja widze wszystkie

dulcia 2009-06-20 o godz. 14:36 0

Dziewczynki, mam prośbe! Wiem, ze pewne ten temat był juz "opracowywany", ale mogłybyście mo napisac jakie kosmetyki są potrzebne? Kupiłam dzisiaj oliwke i płyn do kąpieli, ale nie wiem co jeszcze? Czy puder jest potrzebny? A maść przeciwko odparzeniom jąką polecacie? Byłabym wdzięczna za pomoc...

Ai jeszcze jedno. Do wózka co trzeba miec? Poduszeczka i kołderka czy lepiej kocyk?

drevni 2009-06-20 o godz. 14:39 0

odi napisał(a):jak myslicie kiedy moge dzieciaki wywiezc nad morze? nad morze to od razu można. i zdrowo. w gór jakieś niższe spacerowe- Iwonicz, Rabka, Bieszczady- tylko ze to trochę meczące z maluszkami to ani w góry a na dole na spacery nie bardzo jest gdzie..
my na nartkach też nie byliśmy ani w tym roku ani w tamtym. w tamtym miałam takiego doła od tych niepowodzeń żed w marcu spakowaliśmy manele i pojechaliśmy do Dahabu- muszę przyznać że było czarodziejsko-i Egipt generalnie polecam najbardziej od marca do końca maja a potem dopiero od końca września. w lecie nie ma sensu jechać- tłum i skwar

Gość 2009-06-20 o godz. 14:48 0

drevni, ja byłam w Dahab w lipcu i fakt było goraco ale pustawo. W hotelu było moze 30% obłozenia. Mogliśmy sobie pokój wybrać.
odi, no ja jedno zgłosiłam i go nie ma.
dulcia, puder nie, maść na pupę to zielony linomag bez cynku albo krem z Olilatum lub alantan. jak odparzenia będa to sudocrem. Do wózka to latem cienki kocyk zima śpiworek i gruby kocyk. Poduszki do roku sie nie podkłąda.

odi 2009-06-20 o godz. 15:15 0

na tvn style zaczal sie jakis program o ludziach strajacych sie o babysa ...

dulcia 2009-06-20 o godz. 15:44 0

A doradcie mi jeszcze z wanienką - lepiej brac wiekszą (100) czy mniejsza (80)?

odi 2009-06-20 o godz. 15:52 0

dulcia, wszyscy mowia ze wieksza a ja kupilam sobie taka maciupcia z ikeii:))

kudlataa 2009-06-20 o godz. 16:18 0

A chodzilyscie do szkoly rodzenia?POmagaga faktycznie i od ktorego miesiaca najlepiej zaczac zajecia?A trzeba sie wczesniej umawiac i zapisywac?

Podobne tematy
Kategorie pytań