Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy
  • didaii 2010-05-27 o godz. 23:37, odsłony: 19361 0

    Mamusie ZIMA/WIOSNA - sezon 2 :)

    Niniejszym, uroczyście otwieram część drugą naszego wątku i zapraszam na pogaduchy

    Mrufka ............... dziewczynka, 4000 g, 59 cm
    martusia229 22.01.07 Natalia 3300 kg, 56 cm
    Kate26 31.01 Alanek, 3160 g, 54 cm oraz Eryk 26.01, 2890 g i 50 cm
    AnitaS 10.02 Wiktoria, 2450 g, 51 cm
    didaii 28.02 Mikołajek 3800 g, 59 cm
    Karola30 10.03 Staś 4360 g, 57 cm
    Karolcia22 14.03 Mikołajek 4050 g, 59 cm oraz Julia 16.04, 3100 g i 54 cm
    szczesliwka 31.03 Wojtuś 4000 g, 57 cm
    Kasia735 01.04 Zuzia 3270 g, 55 cm
    mama z 02.04 Emilek 3300 g, 52 cm
    aniutka 16.04 Kamilek 2650 g, 50 cm
    W.Fliperka 17.04 Julcia 4120 g, 55 cm
    Kiki27 18.04, Staś 3100 g, 55 cm
    Nala 18.04, Martynka 3200 g, 54 cm
    Evi 07.05, Oliwierek 4200 g, 64 cm

    Odpowiedzi (330) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2013-03-25, 18:48:06 Tagi: , , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Anita_S 2010-05-28 o godz. 00:37 0

My wczoraj byliśmy z małą w mini zoo, są tam kurki, owieczki itp, ale ją bardziej interesowały kamienie i kwiatki :)

Pogoda u mnie piękna, więc większość czasu spędzamy na podwórku, albo na działce.

Moja Wiki waży z 10 kg i ma około 80 cm wzrostu, teraz prawie wogóle nie przybiera na wadze.

didaii 2010-05-28 o godz. 01:04 0

Anita_S napisał(a):My wczoraj byliśmy z małą w mini zoo
Jak fajnie :D My zastanawialiśmy się czy nie jechać z małym do ZOO (takiego dużego), ale tak się zastanawiam, czy Mikołaj będzie zainteresowany zwierzakami He, he jego właśnie teraz najbardziej interesują właśnie takie rzeczy jak Wiktorię - kwiatuszki itd.

No, i zaliczyliśmy w czwaretk neurologa i muszę się pochwalić, że to była nasza ostatnia wizyta :D Jest wszystko w porządku i mały nadrabia wielimi krokami zaległości "ruchowe" lol
Za to w piątek byliśmy na szczepieniach, co skończyło się wielkim krzykiem i przy badaniu przy okazji zapytałam się o tą stulejkę, czy coś z tym robić czy nie, bo jest tak samo jak było od urodzenia. No i dostaliśmy skierowanie do chirurga Właśnie muszę poszperać i znaleźć sobie tego chirurga, lekarka stwierdziła, że najbliżej to do Wrocławia. A już po tej wizycie u neurologa cieszyłam się, że skończą się nam te wizyty po lekarzach

Acha, i Mikołaj mi trochę schudł - chociaż je za dwóch. Waży teraz 10900 nie wiem ile mierzy, bo u nas w przychodni nie mierzą dzieci, a samej mi się nie chciało :D Ale zmierzę go wieczorem, w każdym bądź ubranka ma na rozmiar 86, ale tym to się nie można sugerować :D
Fakt, że teraz to więcej się rusza, ale też wcina jedzenie jak nigdy. Zdarza się,że na obiad zjada np jakiejś zupki prawie cały kubek jumbo - wiecie taki, 0,5 l (nie no tak 0,4 l spokojnie zjada :D )
I w związku z tym mam pytanie jak jedzą Wasze dzieci, bo mały już się przestawił na trzy posiłki takie większe + coś lekkiego pomiędzy posiłkami. Mniej więcej tak to wygląda:
7:00 kanapka z czymś tam - taka przez chleb, czyli dwie małe, ale tylko środki bez skórek (najczęściej z wędlinką albo białym serem) lub czasem dwie małe paróweczki
ok. 10.00 serek+ biszkopcik albo chrupki kukurydziane
13:00 obiad - w zależności co jest zupka albo drugie danie - razem raczej nie, bo najada się już tym pierwszym
ok. 18:00 coś na mleku, albo manna, ryż, biszkopty lub bułeczka rozciapciane w mleku
20:00 mleko w butli jakieś 210 - 250 ml - weszło nam w nawyk :D
No i w nocy budzi się raz i zjada jakieś 120 ml - ale chcę go tego uduczyć tylko nie wiem jak, bo tak okropnie się wydziera w nocy, że dla świętego spokoju robię mu tą butlę i idzie spać

*elvira* 2010-05-28 o godz. 06:24 0

Jeśli mogę wtrącić...

didaii, my w zeszłym roku bylismy z mała w ZOO...była mniej więcej w wieku Twojego Mikołaja i przyznam się,że była to frajda bardziej dla nas,bo mała większość czasu bawiła się w wózlu...fakt oglądała też zwierzątka,ale bardziej interesowali ją ludzie i zabawki,choć bardzo podobały jej sie ptaki !!!
Ale może w Waszym przypadku będzie inaczej...

didaii napisał(a):20:00 mleko w butli jakieś 210 - 250 ml - weszło nam w nawyk :D to żadn wstyd...moja mała do dziś na noc i rano pije mleko...nie chce nic innego...rano nawet wypija te swoje 270 i zaraz po tym je kanapkę didaii napisał(a):No i w nocy budzi się raz i zjada jakieś 120 ml - ale chcę go tego uduczyć tylko nie wiem jak, bo tak okropnie się wydziera w nocy, że dla świętego spokoju robię mu tą butlę i idzie spać to może na początek dawaj mu w nocy herbatkę a potem wodę i może sie oduczy Ja tak mała oduczyłam nocnego jedzenia...

Anita_S 2010-05-28 o godz. 11:51 0

Moja mała je tak
około 7.30 - śniadanie, płatki ryżowe/owsiane z jabłkiem, później jeszcze troszkę dojada ze mną na śniadanie
ok 11 jogurt z połówką banana
ok 13-14 zupa, albo serek lub coś innego przed snem
ok 17 je z nami drugie danie, nie za dużo, ale coś tam uszczknie
ok 19.30 - 20 kolacja, przeważnie dwie małe kanapeczki

czasami jeszcze karmię ją cycem przed snem, czyli 22-23, ale to zależy, czy ma ochotę, czy nie :)

Zjada w sumie 5 posiłków, ale nie są one duże. Ale mały pulpecik dalej z niej :) Mam nadzieję, że nie zostanie za dużo, bo nie chciałabym, żeby miała bzika na punkcie odchudzania.

Gość 2010-05-28 o godz. 12:48 0

didaii my bylismy ze stasiem w zoo ale bylo zimno wtedy jeszcze wiec sporo zwierzatek bylo pochowanych ale i tak sie mu bardzo podobalo 8) zwlaszcza jak byly takie przeszklone klatki i pantera podeszla prawie ze do nas, stas przywzwyczajony ze w domu koty sie tarmosi koniecznie chcial zrobic "moja, moja kicia" lol lol lol

Co do jedzenia u nas jest tak:

8 rano sniadanko - kanapeczka (2 kromeczki z chleba bez skorki), czasem jak nie ma z czego zrbic kanapki ( ) kaszka na mleku z owocami
ok 10.30 - serek, albo jogurcik jakies owoce, biszkopcik, chrupek kukurydziany (po drodze jeszcze cos tam z mojego sniadania )
po 12 - butelka (bo wedlug naszej pediatry mleko powinno byc 2 razy dziennie, a mi bardziej pasuje wlasnie o 12 bo po niej Stas robi sie senny i idzie spac)
ok 15 - 15.30 - obiad, zupa lub drugie
po 17 - owoce
ok 20 - butelka

W nocy juz nie je od dawna ale troche z tym walczylam (tez glosno protestowal), dawalm mu wode i po tygodniu stwierdzil ze nie oplaca mu sie budzic zeby sie napic wody

didaii 2010-05-29 o godz. 01:06 0

*elvira* napisał(a):to może na początek dawaj mu w nocy herbatkę a potem wodę i może sie oduczy Ja tak mała oduczyłam nocnego jedzenia...
muszę się zmobilizować i jakoś przecierpieć kilka nocy, może się jakoś przyzwyczai.

I tak czytam jak Wiktoria i Staś jedzą i chyba jednak Mikołaj wcale tak dużo nie je jak mi się wydaje. Może mam takie wrażenie bo on strasznie głośno domaga się jedzenia (ba, palcem na lodówkę pokazuje :D )

Gość 2010-05-29 o godz. 01:31 0

didaii Stas moglby praktycznie non stop cos jesc ja czasem zeby cos przegryzc musze sie chowac bo jak on widzi ze ja cos jem to on natychmiast tez chce lol

didaii 2010-05-29 o godz. 01:36 0

kiki27 napisał(a):Stas moglby praktycznie non stop cos jesc ja czasem zeby cos przegryzc musze sie chowac bo jak on widzi ze ja cos jem to on natychmiast tez chce
He, he - a my się śmiejemy z Mikołaja, bo on reaguje na dźwięk otwieranej lodówki tak jak nasz kot - moment i jest pod lodówką i już coś chce

Anita_S 2010-05-29 o godz. 01:42 0

kiki27, didaii, mi się wydaje, że to nie kwestia głodu, a chęci spróbowania, co też Ci rodzice jedzą, moja mała ma to samo :) Jak tylko ja, albo mąż coś jemy, od razu płacz i wyciąganie rączek.

W.Fliperka 2010-05-29 o godz. 05:56 0

Witam

Julcia tez jak widzi ze jem ja czy moj M to wyciaga raczki lub nadstawia swoj pyszczek :) U nas plan posilkow wyglada tak

5.00 rano - cyc
8.00 kaszka na mleku modyfikowanym
10.00 deserek lub jakis owoc lub kanapka z duza iloscia masla (Julcia uwielbia maslo :D ) - potym jedzonku idzie spac na 2-3 godz.
14.00-15.00 obiadek na ogol ok. 200 ml czasami wiecej w zaleznosci jak jest glodna
18.00 jakis owoc lub kanapeczki 2
20.00 kaszka na mleku modyfikowanym

Julcia przesypia cale noce wiec nie karmie ja w nocy. Na poczatku oczywiscie byl ryk bo za nim zaczelam ja od uczac od cycowania w nocy karmilismy sie 2 razy cycem w nocy. Oduczalismy sie w sumie ok tygodnia od cycowania w nocy i teraz Julcia przesypia cale noce bezproblemu :)

Julcia ostatnio jest mocno poobijana a to za sprawa tego ze chodzi jak szalona a wlasciwie biega jak szalona stad liczne siniaki na buzce i nozkach, ale za nic w swiecie nie daje sie wlozyc na spacerze do wozka, chce dreptac i juz :)

W niedziele robilismy przyjecie urodzinowe dla Julci, udalo sie wysmienicie :) jak tylko naprawie aparat zamieszcze kilka zdjec z naszej imprezki urodzinowej :)

Zdjęcia z imprezki roczkowej Julci :)

Gość 2010-05-30 o godz. 05:00 0

Alez piekna solenizantka :D

A jak wasze dzieciaczki spia w ciagu dnia? My od stycznia przeszlismy juz na jedna drzemke i gdzies tak do kwietnia bylo ok. O 12 stas po butli odkladany do lozeczka po prostu sobie natychmiast zasypial i spal ok 2-3 godzin, a od jakiegos czasu jakis bunt Nie dosc ze jak go odkladam do lozeczka to jest protest, to potem w tym lozku odchodzi zabawa.... potem jest wolanie mama, tata, baba... no kogo sie da... no ioczywiscie w zwiazku z brakiem odzewu zaczyna sie wsciekac... czasami usypia a czasami niestety nie i znow zaczyna sobie gadac i sie bawic No i jak nie zasnie to wcale potem jakis super zmeczony nie jest... czy on nie potrzebuje juz spac w dzien??? :o jak go zabieram na drzemko-spacerek to spi max godzine bo on przez sen ciagle zmienia pozycje i najchetniej spi na brzuchu a w wozku, wiadomo, nie bardzo sie da wiec po godzinie sie budzi i natychmiast rozbudza, wiec taki spacer nie ma sensu. Pocieszajace jest to ze jak nie spi w dzien to potem spi ok 12 godzin w nocy ale kurcze jak spal w dzien to i ja moglam sie zdrezmnac albo cos zrobic

Anita_S 2010-05-30 o godz. 06:04 0

kiki27, moja mała śpi 2 razy dziennie, łącznie niekiedy i z 3 godziny, ale mimo to jest piszcząca, chyba przejdę się z nią do lekarza, bo do tego jeszcze w nocy potrafi spać od 20 do 7 rano, także na dobę śpi z 14 godzin, jak wcześniej nie chciała spać, tak chyba teraz nadrabia.

Starałam się ją przestawić na 1 drzemkę, ale ciężko było i na razie odpuściłam, chociaż chyba wrócę do tego, bo dla mnie był to lepszy system.

Śpi w dzień od 9.30 do 11, a po południu od 15.30 do 17 lub od 15 do 16.30 i przeważnie ją budzę popołudniu.

Ech, mała mi się rozchorowała, a tak się cieszyłam, że wogóle nie choruje, idę dzisiaj do lekarza, bo ma katar i temperaturę, niech lepiej ją obejrzy. Mi się wydaje, że to może być na zęby, bo chyba wychodzą jej kolejne.

didaii 2010-06-04 o godz. 03:51 0

W.Fliperka, Julcia prześliczna :D

A ja siedzę teraz do piątku w domu - Mikołaj ma zapalenie oskrzeli. Codziennie jeździmy na inhalacje i zastrzyki - okropność. Teraz jest już lepiej ale piątek i sobota były straszne. Mały mi się w nocy dusił flegmą - straszne....

acha, i wylazła nam trzecia czwórka i chyba trójka się przebija Jakby tego było mało to coś mu się zrobiło na wewnętrznej strobie policzka (nie jest to pleśniawka) - nie wiem chyba sobie przygryzł policzek ząbkami

Anita_S, widzę, że Wiktoria też chora, oby to nie było to co u nas.

kiki27, Misiek śpi raz dziennie - jakieś 3 godzinki, ale czasem ma taki dzień, że nie śpi w ogóle, albo 20 minut. Chociaż nie ukrywam, że chciałabym żeby mały spał dwa razy dziennie, tak jak kiedyś lol ale już się tak nie da :( a szkoda
Anita_S napisał(a):Starałam się ją przestawić na 1 drzemkę, ale ciężko było i na razie odpuściłam
Anita, nie przestawiaj, bo jeszcze będziesz tęsknić za dwoma drzemkami Przynajmniej możesz coś w domu zrobić. Jak Mikołaj ma taki dzień "niespania" (nikt nie jest w stanie go wtedy zmusić do spania), to ja nie jestem w stanie zrobić w domu nic konkretnego: zaczynam sprzątać, to on za mną chodzi i wszystko rozwala , w kuchni za bardzo ze mną nie posiedzi, bo wpada zaraz na jakieś dzikie pomysły, a to do kuchenki próbuje się dobrać, a to szafki otwiera i wywala wszystko co mu się spodoba

mamusia_kacpusia 2010-06-04 o godz. 13:28 0

jak ja bym chciala zeby moje dziecie pospało moze byc raz dziennie byle to trwało dłuzej :) Kacper jak zajaczek budzi sie po poł godzinie ma jedna drzemke jakas godzinke po obudzeniu to zazwyczaj przesypiamy ją razem :) a pozniej jedna po poludniu i jak zasnie po 14 to juz przerabane bo wieczorem bedzie problem z zasnieciem :( i to tez zanim on mnie pusci zanim sie ogarne po usypianiu go to ledwo sie za cos zabiore to on juz wstaje i dupa blada nic nie zrobie tak samo jak Mikołajek wszytsko rozwala a w kucni to nawet smieci mi ostatnio porozwalał na cała kuchnie i ziemniaki mi rozsypuje i je chce obgryzac jakby to piłeczki były :P

Elvi 2010-06-04 o godz. 15:23 0

Aż miło poczytać. :) Śliczne te Wasze Słoneczka.

Anita_S 2010-06-04 o godz. 22:41 0

Byłam wczoraj u lekarza, ale płuca czyste, gardło też, więc na razie czekam, co się wykluje, w nocy mała miała chyba z 40 stopni, pół nocy nie spała i nie wiem dalej, co jej jest, bo na zęby to chyba za wysoka temperatura.
Daję jej na razie witaminę C, wapno, syropek z cebuli, zobaczę, co będzie dalej.

Gość 2010-06-05 o godz. 04:47 0

Anita kurcze taka goraczka to nie fajne nigdy u takiego dziecka....moj jak goraczkuje to jest koszmar... na szczescie bylo tak tylko dwa razy, raz w nocy i oczywiscie wtedy jest gorzej... moze to jednak zeby... a jak jej nie przejdzie to moze na wszeslki wypadek zrobcie badanie moczu.

Ale fajna juz pogoda sie zrobila... Stas teraz na spacerach najchetniej za raczke chodzi wiec potem jest jakby bardziej zmeczony i bez problemu w dzien zasypia znow, uff... tyle ze spi najdluzej 2 h no nic, dobrze ze w ogole cos spi... bo mi juz coraz ciezej Brzuchol mi rosnie teraz bardzo i jeszcze tydzien temu zapinalam sie w swoje spodnie a juz dzis wyciagnelam ciazowe tyle ze ja mam zimowe ciazowki wiec chyba mnie jakies zakupy czekaja

anqa 2010-06-06 o godz. 00:25 0

Elvi, wszystkiego najlepszego dla Olego z okazji ukończenia roczku !!!!!!!!!

kiki27, pokaż swój brzuszek na pewno ślicznie wyglądasz

Anita_S 2010-06-06 o godz. 00:33 0

Elvi, wszystkiego najlepszego dla Oliwierka.

U mnie już lepiej, temperatury nie ma, ale katar dalej męczy Wiki.

Właśnie Kiki pochwal sie brzuszkiem :)

aniutka 2010-06-06 o godz. 02:20 0

Anita_S napisał(a):w nocy mała miała chyba z 40 stopni, pół nocy nie spała i nie wiem dalej, co jej jest, bo na zęby to chyba za wysoka temperatura.
Na zęby też będzie tak wysoka temperatura syn mojego szwagra jak miał około roczku też dostał wysokiej gorączki(miał powyżej 40) w nocy jeździli z nim do szpitala bo nie wiedzieli co się dzieje i okazało się że to właśnie na zęby
U Kamila jeden ząbek nie może się przebić męczy go już prawie 2 miesiące i teraz zrobił mu się krwiak i trzeba nacinać tylko musimy czkać do przyszłego tygodnia bo stomatolog do której chcemy pójść jest na urlopie.
Elvi wszystkiego najlepszego dla Oliwiera
http://www.glitter-graphics.com

didaii 2010-06-06 o godz. 13:21 0

Wszystkiego najlepszego Oliwierku
http://www.glitter-graphics.com

A u nas już dużo lepiej i może nawet sobie jutro pozwolimy wyjść trochę na spacer - bo jak nie to ja zwariuję w tym domu Qrcze, już się odzwyczaiłam od przebywania z małym 24 godziny na dobę i normalnie trochę tęsknię za pracą

W.Fliperka 2010-06-07 o godz. 00:18 0

Wszystkiego najlepszego dla Oliwierka !!!!!! :)

Julci powychodzily gorne czworki o dziwo tak szybko i bezbolesnie ze gdyby nie przypadek, nie wiedzialabym ze juz sie przebily
Moj maly perszing biega jak szalony czasami nie moge za nia nadazyc, skonczyly sie wiec blogie czasy ze Julcia spokojnie w wozeczku siedziala

Anita_S 2010-06-07 o godz. 00:35 0

A ja dalej walczę z tym katarem, najgorsze, że mała nie daje ściągnąć nic, jak widzi, że idę z Fridą to w nogi lol A na siłę to dostaje histerii i nic nie zrobię. Jeszcze pokasływać zaczyna, może jutro tak na wszelki wypadek się z nią przejdę do lekarza.

didaii, zazdroszczę, że możesz sobie wrócić do pracy, ja pracuję w domu i jestem z małą non stop, w dzień nawet nie mam jak gdzieś wyskoczyć, bo jedna babcia pracuje, druga przeważnie na działce, a mąż w pracy i tak sobie siedzę cały czas, jak mała zdrowa, to chociaż z nią gdzieś wyjdę. Znajomi jakoś się też powykruszali, nie ma się z kim spotkać, ale jakoś trza sobie radzić.

didaii 2010-06-07 o godz. 03:12 0

Anita_S napisał(a):że mała nie daje ściągnąć nic, jak widzi, że idę z Fridą to w nogi
hehe, skąd ja to znam lol ja Fridy nie mam tylko ściągam gruszką, ale mały biedny tak się broni, bije mnie łapkami i wrzeszy, a przecież jeszcze niedawno wcale mu to nie przeszkadzało, ba, nawet lubiał jak mu przy nosku coś robiłam, no tak ale wtedy to on takiego kataru jak teraz to nie miał - dosłownie leje mu się z nosa

A praca - na początku miałam straszne wyrzuty sumienia, ale teraz to się nawet z tego cieszę, bo trochę odżyłam w tej pracy :) A znajomi to faktycznie się powykruszali - a szczególnie Ci jeszcze bezdzietni (hehe, ale pewnie trochę ich odstraszam jak każdemu nawijam cały czas o Mikołaju )

W.Fliperka napisał(a):Julci powychodzily gorne czworki o dziwo tak szybko i bezbolesnie ze gdyby nie przypadek, nie wiedzialabym ze juz sie przebily
ale fajnie masz z tymi czwórkami, u nas wychodziły z wielkim bólem, okropnie to wspominam

aniutka napisał(a): Kamila jeden ząbek nie może się przebić męczy go już prawie 2 miesiące i teraz zrobił mu się krwiak i trzeba nacinać
:( to strasznie - biedny Kamilek :( a przy którym ząbku - przy czwórce? Musi go bardzo boleć :(

Gość 2010-06-07 o godz. 05:42 0

aniutka biedna Kamilek... mam nadzieje ze w miare bezbolesnie ten zabieg przezyjecie

U nas dopiero powychodzily gorne dwojki, teraz ida chyba trojki i moze czworki bo Stas do dzioba nie da sobie zajrzec ale ciagle cos grysie (najchetniej rzepy od ubran lol ) i akurat tam na boki sobie to wpycha do buzi wiec pewnie mu to jakas ulge przynosi

Ja mam dzis dzien bez dziecka tesciowa zabrala, a ja siedze i sie ucze. Jak tylko jakas fotke zrobie to wam wkleje jak moj brzuchol wyglada w pierwszej ciazy fotografowalam sie co tydzien a teraz to chyba nie mam takiego z brzuszkiem... ale cos wymysle 8)

Kasia735 2010-06-07 o godz. 14:01 0

Elvi, wszystkiego najlepszego dla Oliwierka!!!!!!!

ale dzisiaj moja Zuzia jest marudna....
nie mogę sobie z nią poradzić....szok.nawet do toalety nie da mi iść

Gość 2010-06-08 o godz. 03:56 0

Kasia u nas dzisiaj dzien marudy chyba siekacze daja znac o sobie...

didaii 2010-06-08 o godz. 04:14 0

Witam, a ja dzisiaj jestem szczęśliwa :D ponieważ:
ostatni raz byliśmy na inhalacjach i zastrzyku lol
nie musimy jechać już do chirurga lol

Jak byliśmy na tym zastrzyku, to wstąpiłam przy okazji do pani doktor, bo sisiorek u Misia zrobił się czerwony i chyba swędział, bo mały cały czas się za niego łapał No i akurat byla ta pani doktor, która wysłała nas do chirurga z tą stulejką i spróbowała jeszce raz odciągnąć, no i poszło :D Troszkę krwi się polało, ale Mikołaja chyba nie bardzo bolało bo niespecjalnie płakał A te zaczerwienienia to niestety po antybiotyku się coś przyplątało no i mam to smarować neomycyną, rivanolem i gencjaną. Hi hi Misiek będzie mieć fioletowego małego a co tam kolory w modzie są lol Ech, z facetami ....

W.Fliperka 2010-06-08 o godz. 04:37 0

U nas tez dzis dzien marudzenia, glownie z powodu katarku, wiec witamy w gronie zasamrkanych maluchow :) nawet nie wiem kiedy sie do nas przyplatal. Na szczescie Jul;ka daje sobie odciagnac glutki frida wiec odciagam jej non stop.

Didaii Mikolaj pewnie bedzie mial radoche ze moze sobie pomalowac skore na fioletowo, ja kiedys jak smarowal julke gencjana to tez jej sie bardzo to podobalo ze ma takie kolory na skorze :)

Kiki to ja tez sie podpinam z prosba ze jak znajdziesz kilka wolnych chwil to zamiesc zdjecia Stasia, 8)

Anita_S 2010-06-08 o godz. 08:22 0

A ja dalej walczę z wysoką temperaturą, dzisiaj cały dzień 39, nie wiem, co robić, byłam z nią rano u lekarza i było wszystko ok, płuca czyste, gardło też, tylko zbiję, lek przestaje działać, temperatura wraca.

Może domową wizytę jeszcze zamówić.

dagulina 2010-06-08 o godz. 08:36 0

Anita_S a córeczka przechodziła trzydniówkę? przy niej jest wysoka temeratura nawet do 40 stopni i mimo podania leku lekko tylko sie obniza. Zazwczyaj na 3 dzien wyskakuja krostki. I zadnych lekarstw sie nie podaje jedynie leki na obnizenie tempki.

Anita_S 2010-06-08 o godz. 08:45 0

dagulina, ona to już przechodziła kilka miesięcy temu, a podwyższoną temperaturę ma od poniedziałku, ale miała w okolicach 38, później dwa dni nie miała i znowu ma i to wysoką, jutro zrobię jeszcze jej badanie moczu, jak nic nie wyjdzie, to poczekam, nie daje się dotknąć do dziąsełek, nawet jak jej żelem próbuję smarować.

dagulina 2010-06-08 o godz. 08:49 0

o wlasnie mialam pisac o badaniu moczu. Lepiej zrobic i miec pewnosc. A moze zabki. Choc mi pediatra mowila ze tak wysoka tempka to nie na zabki. No ale kto wie. A moze uszy??

Anita_S 2010-06-08 o godz. 09:00 0

dagulina, nie trze uszu, jak się dotknie nie płacze, może jakiś taki dziwny wirus, bo teraz to różne latają w powietrzu.

Kasia735 2010-06-09 o godz. 04:32 0

Anita_S, u nas było podobnie.ale okazało się,że to jednak trzydniówka.na czwartą dobę wszystko ustało jak ręką odjąć.
Nasz pediatra mówił,że jeśli po czwartej dobie temperatura nie ustanie,to kazał zrobić analizę moczu , podać antybiotyk ,a z wynikami jechać czym prędzej do nieg.o.
Ja bym ci zasugerowała,żebyś jednak jeszcze raz poszła do lekarza.

W aptece często spotykam takie przypadki,że dzieciaczki łapią jakieś dziwne wirusy.
Zawsze szkoda mi najbardziej tych maluchów...
Ja jestem typem - panikary,więc uważam,że lepiej iść niepotrzebnie do lekarza niż zbagatelizować coś groźnego...
powodzenia

Anita_S 2010-06-10 o godz. 04:05 0

Chyba w końcu jej odpuszcza, dzisiaj jak na razie nie ma temperatury i tak mocno nie kaszle, tylko jeszcze katarek jej został. Tylko mizernie z jej apetytem, nic praktycznie nie chce jeść, ale to pewnie przez tą chorobę.

Jutro jeszcze jednak się przejdę do lekarza, żeby skontrolowała, czy nic się nie wykluło.

Cisza nastała :)

Ja się powoli wykańczam, od 3 dni mała jest tak marudna, że nie idzie normalnie już z nią wytrzymać, ciągle piszczy, spać nie może, już nie wiem, jak jej pomóc i co zrobić i o co wogóle chodzi.

Nie wiem czemu ona tak ciężko te ząbkowanie przechodzi, wiem, że nie porównuje się dzieci, ale niekiedy zazdroszczę swojej siostrze, jej córa non stop uśmiechnięta, nawet jak jej coś dolega, to aż tak nie marudzi, a moja normalnie non stop.

Elvi 2010-06-12 o godz. 14:24 0

Oli dziękuje za życzenia :)

Jeszcze u nas trzydniówki nie było.... i oby. Nie tęsknię!
Jak do tej pory Olinek ma jedynki i dwójki, więc troszkę ze strachem czytam o dalszych etapach ząbkowania.

didaii 2010-06-13 o godz. 23:37 0

Anita_S, i jak tam z Wiktorią, lepiej?
A ja w poniedziałek byłam na kontroli z małym i dalej coś nie tak - antybiotyk ma brać następne 7 dni i w ogóle jakieś inne paskudztwa. Ale tak z zewnątrz to wygląda na całkiem zdrowego. No i ruszyły już górne trójki, jeszcze daleko im do przebicia się ale dziąsełka spuchnięte i bolą :( Qrcze jeszcze jedna czwórka nam została a już trójki się ładują

A przed wczoraj normalnie mandat dostałam za przekroczenie prędkości ale i tak niedużo jechałam, bo zazwyczaj w tym miejscu mam więcej na liczniku. No i w końcu mnie złapali

Anita_S 2010-06-14 o godz. 00:40 0

didaii, piracie drogowy lol
U nas praktycznie już po chorobie, tylko jeszcze katar został, moja lekarka raczej nie daje antybiotyków bez potrzeby, ale jakby było coś nie tak, to na pewno by wypisała.
Małej wyszły górne 4, a teraz będą szły dolne 3.
A nie wiedziałam, że ona taka zazdrosna jest, wczoraj wzięłam na ręce córkę mojej siostry, moja mała popatrzyła na mnie na nią i w płacz.

W.Fliperka 2010-06-15 o godz. 00:21 0

Didaii ladnie to tak szalec samochodem

U nas ida trojki mala marudna i placzliwa ale do wytrzymania. O dziwo czworki wyszly nam szybko i niepostrzezenie

Zapomnialam dodac ze Julka nauczyla sie wchodzic, i teraz maly lobuz na wszystko wchodzi na kanape i na inne meble, teraz ani na placu zabaw ani w domu normalnie nie moge jej spusci na chwile z oczu.

didaii 2010-06-15 o godz. 05:52 0

W.Fliperka napisał(a):O dziwo czworki wyszly nam szybko i niepostrzezenie
Oj zadroszczę, my się długo męczyliśmy i trwa to nadal

Mikołaj też coś sobie kombinuje z wchodzeniem na łóżko, ale jeszcze sobie nie może poradzić.

Qrcze teraz ciepło i normalnie nie wiem jak małego ubierać na dwór po tym zapaleniu oskrzeli Zazwyczaj ubieram mu bodziaki z długim rękawkiem i taki polarkowy bezrękawnik do tego jakieś cienkie spodenki i skarpetki. No i czapeczka z daszkiem... Ale jakoś nie potrafię wyczuć czy mu zimno czy gorąco Jakoś w tamtym roku o tej porze nie miałam takich problemów.

Anita_S napisał(a):A nie wiedziałam, że ona taka zazdrosna jest, wczoraj wzięłam na ręce córkę mojej siostry, moja mała popatrzyła na mnie na nią i w płacz.
He he :D a Mikołaj znowu taki maminsynek się zrobił na krok mnie nie opuści, bo zaraz wielki krzyk lol

Anita_S 2010-06-15 o godz. 07:04 0

W.Fliperka, moja mała też się wszędzie wspina, umie ładnie schodzić z mebli, ale jak jest np na wersalce, to wstaje, skacze i może spać.

didaii, Wiki to już bardzo dawno nie odstępuje mnie na krok, najlepiej, to jak mama siedzie na podłodze, a ona się bawi, jak tylko się ruszę, to ona od razu idzie za mną.
Ja też nie wiem, jak ubierać małą, niby jest 20 stopni, jak zajdzie słońce i zawieje wiatr, to zimno się strasznie robi, denerwuje już mnie taka pogoda.
Poza tym mały wymuszacz z niej, jak coś się nie podoba, albo chce coś, a jej nie daję, to płacz z łzami, ale ja nie ustępuję, bo później to wogóle nie dam z nią rady.
A najbardziej to mnie śmieszy, jak chodzi i gada coś po swojemu, albo się ze mną kłóci, jak coś nie po jej myśli lol

A u nas nie idą 3, a dolne 4, jedna prawie się przebiła, a druga się przymierza, widać, że swędzą ją dziąsełka.

Elvi 2010-06-15 o godz. 16:02 0

A u nas przyplątało się jakieś choróbsko. Ja chora i Oli też. Katar i kaszelek momentami.
Czym najczęściej ratujecie swoje pociechy przy przeziębieniu?

Anita_S 2010-06-16 o godz. 01:17 0

Elvi, witamina C, wapno, syrop z cebuli, jest nawet w aptece kupić, na noc smaruję Pulmex Baby plecki, piersi i nóżki, a nosek maścią majerankową. Jeszcze możesz dać herbatkę malinową, z lipy, bo działają rozgrzewająco.

U mnie katar ciągnie się już prawie 2 tygodnie, coś mi się wydaje, że to będzie chyba jakiś alergiczny, bo to niemożliwe, żeby zwykły trwał tyle czasu.

Kasia735 2010-06-18 o godz. 09:52 0

witam
u nas Zuzia jest na etapie stania bez trzymanki,wchodzenia na wszystko na co tylko się da,ale sama nie chce chodzić.Tylko za rączki.Mały próżniaczek...
poza tym wydaje mi się,że wychodzi jej druga dolna jedynka.tak sobie o tłumaczę,bo jest strasznie marudna...

Gość 2010-06-18 o godz. 12:23 0

A my chodzimy juz samodzielnie :D

W czwartek byly pierwsze kroki, ale calkiem nieswiadomie potem kilka razy zdarzylo mu sie puscic i przejsc kilka krokow i za kazdym razem jak sie zorientowal ze niczego sie nie trzyma to panika lol A dzis wreszcie zaczelo mu sie podobac, postawilam go przy kanapie i ide do jego pokoju, ja patrze a on nagle mnie wyprzedza lol i dopiero do mnie dotarlo ze on idzie a nie raczkuje lol i przy tym smiech na calego... :D
jeszcze ciagle sie wywala, bo az sie zanosi od smiechu i nie moze utrzymac rownowagi ale wstaje i dalej idzie...

didaii 2010-06-20 o godz. 05:23 0

kiki27, jak fajnie :D he he ale teraz ciężko będzie Stasia złapać :D
Mikołajowi to jeszcze daleko do samodzielnego chodzenia :) ale kombinuje chłopak, kombinuje ... Za to jest zafascynowany samochodami (chłopaczysko jedne), nawet budzi się rano i woła bum bum :D no i obowiązkowo musi siedzieć za kierownicą zanim gdzieś pojedziemy, bo krzyk I tylko bum bum i bum bum. Mówię mu: powiedz mama (bo przecież umie) a on bum bum Zwariować można :D

No i wyszła Mikołajowi czwarta czwórka, i przebija się prawy górny kieł z wielkim bólem oczywiście A już tydzień tak cudnie spał całą noc bez jedzenia :(

acha mój Ł jedzie w okolicach 10 czerwca do Niemiec (musi zacząć zarabiać na ten domek lol ) więc zostajemy sami. I mam plan przez te trzy miesiące nieobecności mojego męża:
1. schudnąć - nie wiem ile ale dużo lol
2. oduczyć Mikołaja od smoczka

No i nie wiem co będzie trudniejsze

Anita_S 2010-06-20 o godz. 07:05 0

A ja dzisiaj postanowiłam zaszaleć z obiadkiem, kupiłam szparagi, pełna szczęście wróciłam do domu, ugotowałam i wyrzuciłam do kosza. Były nie do przełknięcia, takie gorzkie, a szkoda, bo wszyscy wychwalają.

Gość 2010-06-20 o godz. 13:32 0

didaii na razie Stas jeszcze bardzo ostrozny i lubi miec kogos obok do ewentualnej asekuracji ale juz widze ze zaczynam podejmowac spontaniczne decyzje gdzie skierowac kroki, choc na razie to on jest w stanie przejsc raptem ze 3 metry i juz bec na pupe lol A jak gdzies jestesmy, w sklepie czy na spacerze to obowiazkowo trzyma sie za reke albo za moja noge lol taki mamisynek lol
Znow twoj maz wybywa... chyba ciezkie sa takie dlugie rozstania? a plan ambitny! ja to nie wiem kiedy yen smoczek bedziemy odstawiac bo zaraz przeciez bedzie drugi maluch i pewnie tez przysmokowany bedzie...

anqa 2010-06-21 o godz. 02:49 0

kiki27, a znacie już płeć drugiego maleństwa ? drugi chłopak ???? :)

Gość 2010-06-21 o godz. 08:30 0

anQa no chlopak :D Franek bedzie...

anqa 2010-06-21 o godz. 11:17 0

kiki27, to będziecie mieć niezłą drużynę chłopaczków ale to cudowne że będziecie mieć drugą dzidzię :D a Franio to śliczne imię nie mogę się doczekać zdjęć maluszka :) i fajnie byłoby zobaczyć aktualne zdjęcia Stasia lol

didaii 2010-06-22 o godz. 00:58 0

Anita_S napisał(a):Były nie do przełknięcia, takie gorzkie, a szkoda, bo wszyscy wychwalają.
Ja kiedyś jadłam i dobre były . Może jakieś przerośnięte były. Prawdę mówiąc to ja bym nawet nie wiedziała co z takimi szparagami zrobić - nigdy sama nie robiłam :) Zawsze się u kogoś załapywałam :)

kiki27 napisał(a):Franek bedzie... jak ślicznie :D
kiki27 napisał(a):Znow twoj maz wybywa... chyba ciezkie sa takie dlugie rozstania?
rozstania są okropne, ale trzeba przecierpieć za to powroty jakie miłe lol Najgorzej to chyba było jak wyjechał wtedy jak byłam w ciąży, teraz mam Mikołaja to szybko zleci :)
A odstawić smoczka próbowałam już raz i wymiękłam. Ja nie wiem czy Mikołaj byłby w stanie zasnąć bez smoka Ba, raz nawet kupiłam przypadkiem innego dydka niż zwykle (tzn. kształt wydawał się ten sam, tylko firma inna) i jaka histeria była rzucał, pluł i tupał nogami Nie wiem może ta guma inny smak miała czy co. W każdym bądź razie wtedy uznałam, że mojego dziecka po prostu nie da się oduczyć Ale teraz jeszcze raz spróbuję :D

a ja dzisiaj w pracy siedzę :(

Kasia735 2010-06-24 o godz. 07:21 0

u nas narazie Zuzia tylko stoi bez trzymanki,a jak chce iść to łapie się kogoś.Bez trzymanki ani rusz.Kolejnych zębów też nie widać,A już myślałam że coś wyrośnie.

Aktualnie pilnie poszukujemy opiekunkę do Zuzi
Mój mąż wraca do pracy od przyszłego tygodnia,całkiem niespodziewanie,no i jesteśmy w kropce.Strasznie się boję,że trafimy na jakąć wariatkę....bo jakoś narazie nikt sensowny się nie trafił.. :(

anqa 2010-06-24 o godz. 08:07 0

Kasia735, szkoda że babci nie macie do opieki bo babcia to babcia ale życzę powodzenia w szukaniu niani

Kasia735 2010-06-24 o godz. 12:40 0

anQa, ja też bardzo żałuję,że nie mamy żadnej babci do opieki nad Zuzią.Niestety obie babcie jeszcze pracujące i dłuuugo im jeszcze do emerytury...
Nie wiem co zrobimy.....

W.Fliperka 2010-06-26 o godz. 05:13 0

Witam

U nas wychodza czworki gorne i trojki i jest histeria niezla, Julka na okraglo marudzi
Poza tym na dlugi weekend wybralismy sie w Bieszczady i bylo fantastycznie, wprawdzie pogoda nas nie rozpieszczala ale nie bylo do konca tak zle udalo nam sie nawet zaliczyc pare szczytow gorskich w tym najwyzszy szczyt tatr Tarnice, i pare innych :) oczywiscie wszystko z Julka :)
Julka biega juz jak szalona na placu zabaw normalnie nadazyc za nia nie moge, najchetniej to juz by tylko chodzila i wozek zaczyna byc dla niej zbedny

Didaii zobaczysz szybko zleci czasrozlaki z mezem i znowu bedziecie we trojke :) Mikolaj bedzie Ci wypelnial caly wolny czas :)

Kiki dzielny Stas oby tak dalej ani sie obejrzysz jak bedziesz za nim po calym placu zabaw biegac :)

Kasia napewno uda wam sie znalezc dobra nianie to wymaga jednak duzo cierpliwosci, a moze znajomi moga kogos wam polecic?

Mialo byc najwyzszy szczyt Bieszczad 8)

A tak poza tym to od kiedy nie mozna edytowac swoich postow

Gość 2010-06-26 o godz. 12:29 0

No nie wiem jak to jest z tym chodzeniem... Myslalam ze jak juz zalapie ze tak moze to inaczej nie bedzie chcial lol a on w domu owszem od kanapy do mnie, od stolika na tv do kanapy i kilka kroczkow ewentualnie jak sie zapomni ale na dworzu absolutnie chce zeby go trzymac za reke dzis za to po raz pierwszy samodzielnie stanal...

Kasia, Fliperka u nas z zebami to tez jest tak ze ida i ida i wyjsc nie moga. na razie mamy jedynki i na gorze dwojki. Teraz cos nam idzie ale co??? W kazdym razie w weekend bylo ciezko i w ogole w dzien tez maruda i wszystko go drazni, slini sie na potege i wklada do dzioba co sie da i pcha na boki...

A jak sobie radzicie ze zloscia waszych dzieciakow?? Chyba ze tylko moje takie zbuntowane Musi byc wszystko jak on chce inaczej histeria, tupanie nogami, i "nieeee' na caly glos A juz najgorzej na placu zabaw jak jakies dziecko ma zabawke ktora on akurat chce albo jakies dziecko chce obejrzec jego rowerek czy zabawke, wyrywa, zabiera, krzyczy... tlumacze mu ze trzeba sie dzielic, probuje odwracac uwage ale to rzadko pomaga jak juz wpadnie w furie. Dzis mi tez urzadzil taka afere bo bawil sie wozeczkiem dziewczynki i potem dziewczynka juz szla do domu i jej babcia zabrala wozeczek no i oczywiscie szal, siadlam z nim na srodku tego placu zabaw (bo juz tez mi ciezko bylo stac )i probowalam go jakos uspokoic, opanowac... darl sie jakby go ze skory obdzierano, wyrywal... jezu, a do buntu dwulatka jeszcze mamy troche czasu...

anqa 2010-06-26 o godz. 12:35 0

kiki27, przepraszam, że Wam się ciągle wcinam w wątek, ale z racji Waszego większego doświadczenia Was podczytuje i muszę Cię pocieszyć, że u Nikodema widzę te same objawy wczesnego buntu i bardzo mnie to niepokoi

didaii 2010-06-27 o godz. 01:29 0

kiki27 napisał(a):A jak sobie radzicie ze zloscia waszych dzieciakow?? Chyba ze tylko moje takie zbuntowane
Hi hi a ja myślałam, że tylko moje takie Nie, no ja sobie w ogóle nie radzę. Mikołaj ma jakąś manię bicia wszystkich po twarzy ja mu się coś nie spodoba. Karcę go za to, zabieram łapkę i woem, że on rozumie jak mówię mu że nie wolno, ale i tak swoje robi.
Ostatnio miałam spięcie przez to z teściową, bo uderzył ją w twarz (nie silno, ale uderzył), więc ja mówię Mikołajowi stanowczo "nie wolno!" a teściowa do niego: "wolno, wolno Mikołajku". A Mikołaj na to usta wygiął w podkowkę do płaczu i rąbnął ją jeszcze raz. Więc teściowa wzięła małego na ręce ze słowami "chodź do babci, bo mama Cię zaraz zbije". No qrcze w życiu małego nie uderzyłam, a ona z takimi tekstami I się z nią pokłóciłam No bo wkurza mnie jak mówię Mikołajowi "nie", a ona go zabiera i mówi "tak". On oczywiście się cieszy, że mu wszystko wolno. Jeszcze trochę wsadzi jej widelca w oko, a ona będzie się cieszyć!

Po za tym Mikołaj też tak reaguje na zabranie mu czegokolwiek - tzn. wrzask okropny, tupanie nogami - i szczerze mówiąc nie bardzo sobie z tym radzę.

Gość 2010-06-27 o godz. 07:45 0

didaii no rabnieta ta twoja tesciowa nie dosc ze podwaza twoj autorytet to jeszcze wcale sie przeciez nie przysluza malemu... nie dziwie sie ze sie poklocilas z nia...

U nas znow dzis kolejne wyjscie na plac zabaw zakonczylo sie histeria jakos kurcze mam wrazenie ze tylko moje dziecko na placu zabaw taka urzadza histerie jak nie moze czegos dostac, lol inne jakos bawia sie spokojnie, sa jakby troche oniesmielone, a moje tylko szuka lupow lol

Anita_S 2010-06-27 o godz. 11:29 0

kiki27, to moja mała należy do tych przyglądających się :) Ogólnie nie walczy o swoje, jak jej ktoś coś zabierze, to nic z tego nie robi, znajduje sobie inne zajęcie.

Teraz strasznie mi marudzi, bo wychodzą jej dolne 4, już wymiękam powoli, a najlepsze jest to, że jak mnie nie ma w domu, to złote dziecko, nie piszczy, nie płacze, a jak tylko ja się zjawię, to zmiana o 180 stopni, nie wiem czemu tak na nią działam.

Myślę, że nie można za mocno ustępować, kilka razy zobaczą, że się nie ustępuje, to wyciągną wnioski, w końcu, to mądre dzieciaczki, ja tak staram się robić, jak czegoś nie można, to nie i koniec, odwracam jej uwagę, pozłości się troszkę, ale szybko jej przechodzi.

didaii 2010-06-27 o godz. 12:52 0

kiki27 napisał(a):didaii no rabnieta ta twoja tesciowa nie dosc ze podwaza twoj autorytet to jeszcze wcale sie przeciez nie przysluza malemu... nie dziwie sie ze sie poklocilas z nia...
Eh, teściowa teściową i nic nie poradzę :( ścieram się z nią na każdym kroku.
Jakby mały z nią przebywał cały czas to rozpuścilaby go jak dziadowski bicz

A tu dodaję parę zdjęć, nie najświeższych zresztą, bo te jeszcze w aparacie siedzą :D

He, he teraz zauważyłam, że chłopaki jakoś tak kraciasto się ubrali lol
No i Mikołaj też zasuwa na dworze w chodziku, bo czasem jak go tak prowadzam za łapki to już mnie ręce bolą

mamusia_kacpusia 2010-06-27 o godz. 13:06 0

sliczny jest Mikołajek :)i buziaczki z okazji kolejnego miesiaca :):*

didaii 2010-07-03 o godz. 05:05 0

kfiatuszek, najlepsze życzenia dla Kacperka :D troszkę spóźnione lol
http://www.glitter-graphics.com

a u nas pustki :D wszystkie maluchy pewnie na spacerkach siedzą, albo w wodzie się taplają :D
A my (tzn. ja z Mikołajem) szykujemy powoli Ł. do wyjazdu . No i przyzwyczaiłam się, że ktoś mi pomaga cały czas przy małym, a teraz nie wiem jak dam radę z małym, pracą i w ogóle Qrcze, nie wiem nawet jak paznokcie mu będę obcinać, bo przecież do tego u nas dwie osoby są potrzebne lol

mamusia_kacpusia 2010-07-04 o godz. 10:46 0

didaii dziekuje;) i nie martw sie poradzicie sobie :)

Anita_S 2010-07-05 o godz. 01:24 0

A ja zaczęłam walkę z katarem małej, bo trwa on już ponad miesiąc czasu, zaczyna się bieganie od jednego do drugiego lekarza, podejrzewają, że jest to na tle alergicznym, ale zrobiłam wyniki z krwi i na to nie wygląda, jeszcze dzisiaj się przejdę do lekarza z tymi wynikami i zobaczę, co mi powie.

didaii 2010-07-05 o godz. 01:38 0

Oj biedna Wiktoria :( Ale w tamtym roku też chyba był ten sam problem, czy może źle pamiętam? Trzymamy kciukasy żeby było wszystko w porządku!

Mikołaj dostał jakiegoś uczulenia - podejrzewam, że od truskawek , bo wczoraj dałam mu na spróbowanie, później został z moją mamą
i też dostał, no i wyskoczyło mu na brzuszku pełno takich drobnych krosteczek

Anita_S 2010-07-05 o godz. 01:42 0

didaii, miała katar kiedyś ale max 10 dni, a tu już cały miesiąc, zaczyna też brzydko pokasływać, ciągle ząbkuje, ale lekarka powiedziała, że to niemożliwe, żeby tyle czasu miała katar.

Ja na razie małej nie daję truskawek, bo czekam aż dojrzeją na mojej działce, są nieporównywalnie lepsze niż kupne i zdrowsze, bo bez żadnej chemii :)

didaii 2010-07-05 o godz. 01:45 0

Anita_S napisał(a):Ja na razie małej nie daję truskawek, bo czekam aż dojrzeją na mojej działce, są nieporównywalnie lepsze niż kupne i zdrowsze, bo bez żadnej chemii
no ja właśnie mam już na działce :D ale trudno jak mały ma uczulenie to najwyżej więcej dla mnie zostanie

No i pojechał Właśnie dostałam sms, że wyjeżdza już z Monachium i jeszcze ze dwie godzinki i będzie na miejscu

kiki27, no wreszcie Stasia nam pokazałaś :D i od razu roznegliżowany lol Jaki blondasek z niego :D

kfiatuszek, z Kacperka też śliczny elegancik :D

Anita_S 2010-07-12 o godz. 00:42 0

Ale cisza zapanowała :)

W końcu małej przechodzi katar, laryngolog zapisała już drugi antybiotyk na zaś, bo ma uszko podrażnione, tylko, że ja jej nie podałam żadnego, bo nie ma zapalenia ucha, a dopóki ma katar, to niestety będzie drażnił uszka.

Kaszle już też mniej, także mam nadzieję, że wychodzimy na prostą .

Czy wasze dzieci też są takie marudne, normalnie nie wiem w kogo się wdała, tylko wstanie od razu marudzi i tak przez cały dzień, jedynie na podwórku jeszcze jako tako jest, czasami mam wrażenie, że jej się po prostu nudzi w domu.

Gość 2010-07-12 o godz. 15:39 0

Anita mam nadzieje ze pozbedziecie sie tego katar na dobre, my od tygodnia tez walczymy z katarem i gardlo tez mial lekko chore i odczyn kataralny w uchu... niestety pediatra powiedziala ze oczywiscie u nas to sa ewidentnie zeby... chyba czworki ida...

didaii dzielna Penelopo, a kiedy sie teraz zobaczycie z mezem?

A tu jeszcze moj Stasio

Aaaaaa na kocyku ;) lol







kolega z lustra lol

Anita_S 2010-07-12 o godz. 23:57 0

kiki27, duży ten Twój Staś już.

U nas to też ewidentnie zęby, bo czwórki jej idą dolne, dlatego nie dawałam antybiotyku, zresztą już nie pójdę do tego laryngologa, bo to bez sensu, no chyba, że coś się wykluje.
Jak przebiła się jedna czwórka, to i katar się zmniejszył.

Moja pediatra też jest przeciwna podawaniu antybiotyku na zaś, zawsze próbuje zwalczyć infekcję bez niego innymi lekami.

didaii 2010-07-13 o godz. 00:45 0

kiki27 napisał(a):didaii dzielna Penelopo, a kiedy sie teraz zobaczycie z mezem?
Hi, hi :D . Z mężem zobaczę się najwcześniej 10 września Ale jak jest mi smutno to przypominam sobie, że ruszamy z budową i od razu mi lepiej :D
Tylko Mikołaj biedny cały czas woła: tata, tata - i wznosi łapki do góry i mówi: nnnma (tzn. nie ma ) bum bum. Mądrala mały lol .

Stasiek - chłopak cud malina :D

A obcinałyście już włoski dzieciom? Ja trochę próbowałam Mikołajowi wyrównać ten jego meszek na głowie, bo jakieś takie ma włosy jedne krótsze, drugie długie i sterczą na boki, ale jakoś tak krzywo mi to wyszło I dzisiaj muszę poprawić

Acha i wylazły mu trójki - trzy, jeszcze jedna została - o dziwo bezboleśnie to przeszło.

Anita_S napisał(a):Moja pediatra też jest przeciwna podawaniu antybiotyku na zaś, zawsze próbuje zwalczyć infekcję bez niego innymi lekami.
No, a mój Misiek już trzy razy w swoim krótkim życiu brał antybiotyk (nie wspomnę o zastrzykach Chociaż nie chciałam, ale lekarz się uparł, że tak będzie najlepiej

Gość 2010-07-13 o godz. 04:05 0

Anita ja to nawet nie wiem ktore zeby teraz ida Stasiowi, bo sobie nie da zajrzec. Jak go teraz doktorka badala to ledwo mu to gradlo dala rade obejrzec bo tak sie awanturowal. Osluchac tez sie nie chcial dac wyrywa sie i wrzeszczy: nie, nie, nie!!! jakby go ze skory obdzierali lol

didaii to faktycznie dlugo, cale lato bez siebie :( ale jak sie tak stesknicie to moze potem rodzenstwo jakies dla Mikolaja z tego wyjdzie?

ja jeszcze wloskow nie obcinalam Stasiowi, mnie to sie nawet podoba jak sa takie ciut dluzsze (nie na dziewczyne lol ), tym bardziej ze te co mu juz za uszy wychodza to jakby sie lekko podwijaja 8)

didaii 2010-07-13 o godz. 04:52 0

kiki27 napisał(a):ale jak sie tak stesknicie to moze potem rodzenstwo jakies dla Mikolaja z tego wyjdzie?
he, he, na razie sobie zaklepałam 5 dni urlopu we wrześniu - na powitanie męża a co z tego wyjdzie to zobaczymy

Kasia735 2010-07-15 o godz. 13:32 0

witam

narazie mam zaklepane 2 nianie.
Do zadnej nie mam zaufania i zostawiam z nimi zuzie ze strachem

a przez 3 dni walczyłam z biegunką u Zuzi.na szczęście dzisiaj już się uspokoiła.A już miałam stracha i chcialam się udać do lekarza. lol
Po tych trzech dniach biegunki pozostały okropne odparzenia na pupie.strasznie to wygląda.Smaruję to tormentiolem,na zmianę z bepantenem i sudokremem,ale to i tak strasznie wygląda.
Poradźcie mi co jeszcze zastosować?może znacie jakieś lepsze środki na brzydkie odparzenia....

aha,a teraz najważniejsze...Zuzia 3 dni temu postawiła pierwsze samodzielne kroki bez trzymanki.teraz cały czas chodzi i tak się śmieje w głos,że aż się przewraca;) :D śmiesznie to wygląda...

Anita_S 2010-07-15 o godz. 22:24 0

Kasia735, ja to mam maść robioną w aptece na receptę i używam jej od początku, a po innych specyfikach mała ma wysypkę.

Ale to musi lekarz przepisać, kosztuje ona 5 zł.

didaii 2010-07-15 o godz. 23:04 0

Kasia735, Mikołaj po biegunce też miał odparzenia i też na początku używałam tormentiolu, ale jakoś nie pomagał i kupiłam w aptece najzwyklejszą maść linomag i po dwóch dniach śladu po odparzeniach nie bylo. A od sudocremu to mały się chyba uzależnił, bo też już nie działa .

W.Fliperka 2010-07-16 o godz. 05:17 0

Witam

Kasia735 nam na odparzenia na pupie zawsze pomaga bepanthen :)
Kiki ale Stasko wyrosl, taki przystojniak sie z niego zrobil ze tylko patrzec jak bedzie lamal serca niewiescie :)

Julce wychodza wlasnie dolne dwie 4 wiec dziec moj jest troche nieznosny, stala sie tez niezla histerczyka jak tylko cos jest nie po jej mysli to potrafi urzadzic niezla awanture

Kasia735 2010-07-17 o godz. 09:56 0

a ja ciągle wqalczę z odparzeniami :(
Anita_S, może masz odpis z apteki ze składnikami tej maści.Byłabym wdzięczna jakbyś mi podała,bo już chyba wszystkiego probuję z marnym skutkiem,a jeśli ona była skuteczna to ją sobie zrobię,bo pracuję w aptece i z tym nie będzie problemu.

Dzisiaj zauważyłam,że Zuzi pokazuje się druga dolna dwójka :D a ja już myślałam,że zostanie szczerbulkiem na zawsze :D

Anita_S 2010-07-17 o godz. 11:57 0

Kurcze nie mam, ale lekarz powinien wiedzieć o co chodzi, więc jak raz weźmiesz, to później będziesz wiedziała jaki skład, u nas często mają już nawet ją zrobioną, może w innych aptekach popytać?

Bo dla mojej małej też nic nie pomaga, jak tylko smaruję czymś innym to od razu ma pryszcze. To się nazywa maść pośladkowa.

O znalazłam w internecie: w skład maści pośladkowej wchodzi Wazelina, Lanolina i Parafina (po 30g każdy), a pozostałe 10g to Kwas borny 3%.

A tu jeszcze jedna i to zdaje się, że jest taka, jaką ja mam, bo kojarzą mi się troszkę nazwy i składniki. Tylko ja nic z tego nie rozumiem :)

Skład:
Eucerini 25,0
Lanolina anh. 50,0
1% sol acidi borici 75,0
Ol. parafina 45,0
m.f.ung

didaii 2010-07-20 o godz. 04:02 0

Ale pustki u nas

Coś nam dziewczyny w ogóle poginęły: Elvi, kate26, aniutka, karolcia 22, Karola30 - ODEZWIJCIE SIĘ!!!

Kasia735 2010-07-20 o godz. 10:27 0

witam was

u nas niestety było ostatnio nieciekawie :(
w poniedziałek zuzia dostała wymiotów i strasznej biegunki śnierdzącej padliną .Strasznie się przestraszyłam i pojechałyśmy w nocy do szpitala. Odrazu skierowano nas na oddział zakaźny i zostałyśmy tam :(
To było straszne łzy cisną mi się do oczu jak sobie to przypominam.
Zuzia dostała kroplówki,leki.objawy powolutku ustąpiły i dzisiaj wyszła do domu. :D

schudła chyba parę kilogramów,nie chce jeść,i jest strasznie osłabiona.normalnie nie to dziecko.
dla mnie to też był koszmar.siedziałm z nią przy łóżku dzień i noc na drewnianym krześle i pilnowałam żeby nie wyrwała sobie kroplówki.Personel był okropny.wszyscy źle się odnosili do dzieci,poza tym jakby nikogo nie było przy dziecku to ja nie wiem co by się działo.
Dziewczyny, nie wiedziałam,że mogę wytrzymać tak duże zmęczenie,ale jak dziecko chore to nie myśli się wtedy o sobie.
Prawdopodobnie to był rotawirus,ale wyniki wymazu będą dopiero we wtorek.mam tam wtedy zadzwonić i powiedzą co dalej....

Anita_S 2010-07-20 o godz. 10:59 0

Kasia735, współczuję, ja swoją małą szczepiłam przeciw rotawirusowi, ja troszkę leżałam na początku, jak mała się urodziła i też o personelu można by było długo pisać, także nie ruszają mnie żądania podwyżek, bo co niektórym zupełnie się nie należą.

Trzymam kciuki, żeby Zuzia szybko wróciła do zdrowia.

didaii 2010-07-23 o godz. 05:26 0

Kasia735, biedna Zuzia, to się wycierpiała
Ale już jest dobrze?
A z tą służbą zdrowia, to do d... za przeproszeniem. Ostatnio mieliśmy też taką przygodę z dziadkiem, jakiej nikomu nie życzę. Dziadek ma raka pęcherza moczowego, i co jakiś czas wycinają mu we Wrocławiu coś tam - nieważne. W każdym bądź razie, którejś nocy parę tygodni po operacji, czuł się tak okropnie, że zadzwoniliśmy po pogotowie. Pogotowie przyjechało, zabrali dziadka do szpitala na izbę przyjęć. Za jakąś godzinkę telefon, żeby przyjechać po dziadka bo niekwalifikuje się do przyjęcia do szpitala. Więc pojechaliśmy do szpitala i co zastaliśmy - dziadek leżał na izbie przyjęć na podłodze (nie wiadom dlaczego) , krwawiąc wiadomo z czego, wymiotując i w ogóle ledwo żywy, a lekarz chodzi sobie dookoła mówiąc, że nie przyjmie go do szpitala, bo się nie kwalifikuje (też nie wiadomo dlaczego), a poza tym to w szpitalu nie ma urologa. Jedyne co łaskawie zrobili, to dali mu jakiś środek przeciwbólowy i my swoim samochodem o 4.00 w nocy wieźliśmy go do Wrocławia (jakieś 70 km), bo nawet karetki nie chcieli dać

A wczoraj taki upał u nas był, że nie dało rady siedzieć na tym moim poddaszu, i wyciągnęłam na ogród wanienkę, kocyk i Mikołaj miał zabawę lol przynajmniej do czasu kiedy chciałam go wyjąć z wody lol

Ale jestem zła - wczoraj piorun rąbnął mi w domu w komputer Dobrze, że chociaż w pracy mam
Zaraz idę do serwisu, ciekawe ile zapłacę i czy da się jeszcze coś uratować

W.Fliperka 2010-07-26 o godz. 04:09 0

Witam

Didaii piorun???? o kurka dobrze, ze nikomu nic sie nie stalo. A sprawa potraktowania Twojego dziadka jest karygodna!!!! Czy Ci lekarze juz ludzkich uczuc nie maja zeby tak traktowac starsza osobe!!!!

Nam wychodza trojki Julcia jest mocno niespokojna, rozdrazniona i wymusza wszystko placzem, czasami juz mam wszystkiego dosc. Poza tym Julcia miala kontakt z dzieckiem chorym na ospe wiec raczej na bank sie sama zarazila mam nadzieje ze w miare oki ja przejdziemy.

didaii 2010-07-26 o godz. 04:48 0

W.Fliperka napisał(a):Didaii piorun???? o kurka dobrze, ze nikomu nic sie nie stalo.
No, dobrze, że wtedy siedziałam, bo na pewno padłabym na podłogę :D Od razu wyciągnęłam wtyczkę z kontaktu i poleciałam do małego zobaczyć co u niego - ale jego to armatą nie obudzi :D
No i byłam w serwisie - oczywiście nie powiedziałam, że to od pioruna, bo komputer jeszcze na gwarancji. Ale pewnie i tak się zorientują :( Za parę dni będę wiedzieć ile za to zapłacę
Ale najgorsze to jest to, że ja zawsze, ale to zawsze wszystko wyciągam z kontaktu w czasie burzy - ale to wczoraj to był jakiś taki zabłąkany pojedynczy piorun

W.Fliperka napisał(a):Poza tym Julcia miala kontakt z dzieckiem chorym na ospe wiec raczej na bank sie sama zarazila mam nadzieje ze w miare oki ja przejdziemy
Może nic z tego nie będzie. Moja siostrzenica też miała ospę, akurat wtedy przez cały dzień była z Mikołajem i jemu nic się nie działo. To może Julci też nic nie będzie.

Anita_S 2010-07-30 o godz. 06:52 0

Czy wasze maluchy lubią się kąpać? Normalnie co kąpiel jest płacz, jak wyciągam Wiki z wanny, a siedzi niekiedy i z pół godziny, a już jak pojadę na działkę i rozłożę basen, to pewnie siedziałaby tam i cały dzień :)

W.Fliperka 2010-07-31 o godz. 09:38 0

Anita moja Julka tez uwielbia sie kapac :) zkapieli wylazi wtedy kiedy sama chce o dziwo nie siedzi dluzej w wannie jak 15-20 min sam sobie reguluje dlugosc zazywanych kapieli :) dzieki czemu nie ma u nas placzu przy wyciaganiu jej z kapieli :)

Julcia nam sie rozchorowala dopadlo ja zapalenie uszu :/ goraczkowala przez 4 dni i byla nie dozycia dzis juz jest lepiej po 2 dawkach antybiotyku polepszylo jej sie.

Anita_S 2010-08-02 o godz. 06:09 0

Byłam wczoraj nad jeziorkiem z małą, nie mogłam jej z tej wody wyciągnąć, ale jak zmarzła porządnie, to sama w końcu wyszła, mam nadzieję, że mi się nie rozchoruje od tych kąpieli.

Ja nie wiem, niby lato, a te dzieci tak chorują, moja do niedawna miała katar, na szczęście jej przeszło, teraz jakieś zapalenie spojówki, zakraplanie oczu graniczy normalnie z cudem, widocznie zima za słaba była i wirusów nie wybiła.

didaii 2010-08-08 o godz. 02:20 0

Dawno mnie tu nie było - dalej czekam na komputer

Mój Dyzio uwielbia się kąpać, tylko ostatnio kupiłam mu do kąpieli taką nakręcaną rybkę i chyba się jej trochę boi
Trochę się bał też prysznica, ale już się przyzwyczaił :D

Robi też niewielkie postępy w chodzeniu tzn. sam dalej nie chodzi, ale już sam włazi na łóżko, chodzi ze mną tylko za jedną rękę, no ale jeszcze jakoś się nie może przemóc
Za to wczoraj, tak bawił się w otwieranie szafki od mebli, że wyrwał całe drzwiczki bardzo mu się to spodobało i chciał to samo zrobić z drugą szafką, ale już się nie dało, na szczęście lol no i właśnie przydałby mi się teraz mąż, żeby coś z tym zdobił, bo otwarta szafka z ubraniami okropnie kusi Mikołaja i przeróżne rzeczy tam teraz znajduję (ostatnio znalazłam tam zużytego pampersa ), wszystko tam wkłada 8)

No i ostatnio zapałał do mnie miłością tak wielką, że nie jestem w stanie zostawić go nawet na chwilkę - łapie mnie za nogę, ryczy i rzuca się na podłogę. I w ogóle jakieś lęki w nocy ma. Jeszcze tydzień temu wieczorem kładłam go do łóżeczka i wychodziłam i sam sobie zasypiał, a teraz muszę siedzieć w pokoju, bo sprawdza czy jestem I czekam aż zaśnie takim głębokim snem, bo jak za wcześnie chcę wyjść to od razu siada i ryczy

Anita_S, nowe zdjęcia Wiktorii śliczne, szczególnie to w stroju kąpielowym - gwiazdeczka mała :D

Anita_S 2010-08-08 o godz. 04:24 0

didaii, dzięki :D Rośnie z niej mała strojnisia, uwielbia zwłaszcza korale, chodzi nimi obwieszona.

didaii, moja mała też ma jakieś lęki separacyjne, chociaż ja przecież jestem z nią non stop, jak ostatnio teściowa chciała ją wziąć ode mnie, to taki był płacz, że szok, wogóle widzę, że zaczyna wymuszać płaczem, to czego nie może dostać :)

Oprócz tego pomaga mi zamiatać, pielęgnować kwiaty - obrywając wszystkie liście, obrywa szypułki z truskawek, po czym je rozgniata :) Niekiedy mam niezły ubaw z niej, strasznie wszystko naśladuje, nawet ostatnio lusterko myła chusteczką, szkoda tylko, że była brudna :) A i jeszcze oczywiście pomaga mi składać ubrania, ale najpierw wywala je z szafek.

Ja męża mam w domu, a drzwiczki od szafek są pourywane z rok i jakoś nie przeszkadza mu to wogóle.

I naszło mnie na drugą dzidzię, ale mąż nie chce jeszcze.

didaii 2010-08-09 o godz. 05:10 0

właśnie dzwoniłam do serwisu, komputer będzie za tydzień, albo dwa

Anita_S napisał(a):I naszło mnie na drugą dzidzię, ale mąż nie chce jeszcze.
:D ja też mam coraz częściej takie myśli :D Ale na razie musimy się wstrzymać bo, z dwójką dzieci w jednym pokoju ...

Anita_S 2010-08-09 o godz. 08:42 0

didaii, a oni nie mają jakiegoś z góry wyznaczonego terminu, chyba maja na to 2 tygodnie, powinni Ci przedłużyć też gwarancję o czas naprawy, jeśli ją uznają.
Ja kiedyś miałam zwarcie w kompie, pisałam wtedy magisterkę, niestety zawód - informatyk, a zapomniał o kopii :) I musiałam ją zaczynać od nowa, bo dysk padł i nic nie dało się już z nim zrobić.

Cisza zapadła, chyba wszyscy na urlopy powyjeżdżali :)

W.Fliperka 2010-08-13 o godz. 06:43 0

Witam

U nas wakacje w pelni tylko niestety pogoda taka sobie,jak nie upal to znow burze i deszcze
Julka coraz ladniej radzi sobie z mowieniem, najbardziej cieszy mnie to ze chetnie powtarza po mnie slowa :) potrafi powiedziec dziadek, dzidzia, choc, mama, tata, lala, koko, muu, papa, nono , dzidzia :) potrafi tez nasladowac zwierzatka :) Poza tym wychodza jej trojki ale obywa sie bez wiekszych histerii

Anita_S 2010-08-13 o godz. 08:22 0

A u mnie chyba idzie i czwórka i trójki, wcześniej tak ładnie zasypiała, a teraz coś jej się stało, widzę, że jest zmęczona, oczy jej się zamykają, jak kładę ją spać, to histerii dostaje.
Mam nadzieję, że to jednak wina zębów i jej przejdzie.

Faktycznie pogoda taka sobie, wolałabym żeby przynajmniej przez kilka dni poświeciło słońce, bo jak na razie, to jeden dzień pogoda, drugi dzień pada i tak w kółko.

didaii 2010-08-16 o godz. 03:03 0

Trochę mnie nie było. Tylko się teraz nie śmiejcie - padł mi komputer również w pracy Podsiadłam teraz księgową, a nad moim komputerem się męczą :D Ja nie wiem, może jakieś promieniowanie wytwarzam, że wszystko przy mnie wysiada

W.Fliperka napisał(a):Julka coraz ladniej radzi sobie z mowieniem, najbardziej cieszy mnie to ze chetnie powtarza po mnie slowa
He, he z Mikołaja też papuga, chociaż ostatnio ograniczył się do jednego słowa i cały czas woła:"bomba, bomba" -i nie wiem co ma na myśli :D

W.Fliperka 2010-08-16 o godz. 07:27 0

didaii napisał(a):Trochę mnie nie było. Tylko się teraz nie śmiejcie - padł mi komputer również w pracy Podsiadłam teraz księgową, a nad moim komputerem się męczą :D Ja nie wiem, może jakieś promieniowanie wytwarzam, że wszystko przy mnie wysiada
Wspolczuje faktycznie moze to jakies prady

didaii napisał(a): W.Fliperka napisał(a):Julka coraz ladniej radzi sobie z mowieniem, najbardziej cieszy mnie to ze chetnie powtarza po mnie slowa
He, he z Mikołaja też papuga, chociaż ostatnio ograniczył się do jednego słowa i cały czas woła:"bomba, bomba" -i nie wiem co ma na myśli :D

no prosze na wojne sie chyba nie zanosi

A u nas chorobsko sie znowu przyplatalo,mowie jak nie urok to sraczka
Niedawno przechodzilysmy zapalenia ucha a teraz kaszel i zaczerwienienie gardla
NIe wiem jak to bedzie wygladalo jak we wrzesniu Julka pojdzie do zlobka a ja wroce do pracy,normalnie co tydzien bede musiala na zwolnienie chodzi,chyba predzej mnie wyrzuca

Gość 2010-08-16 o godz. 13:00 0

hej, hej mnie tez troche nie bylo, ale mam straszny sajgon... mamy remont w domu bo juz coraz blizej do terminu, w kiedzy czasie of kors staram sie pisac prace no i ogolenie jakos doba mi sie skurczyla lol

Stasko jest kochany ale i urwis z niego straszny lol na palcu zabaw momentami zachowuje sie jak kierownik pisakownicy ustawia wszystkie dziciaki, ale umie tez sie czasem ladnie z innymi dzieciakami dogadywac, no i strasznie mu imponuja starsze dzieci, nasladuje je i bacznie im sie przyglada. Tez sie rozgadal a jego ulubione slowo teraz to drzewo ("dziewo) lol jak tylko wychodzimy na spacer to zaczyna sie rozgladac i pokazywac "dziewo, dziewo, dziewo" przy czym drzewem sa tez kwiatki i krzaki

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań