Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy

madzer 2010-06-09 o godz. 18:24, liczba odsłon 5593 0

Jak rozwiązać problem swędzenia u dziecka?

Oli od wczoraj mówi, że go swędzi siusiakjak robi siusiu to mówi, że boli. nie widzę żeby działo się coś złego, nie jest zaczerwieniony ani nicnie mam pojęcia co to może być, może powinniśmy iść do lekarza?

Odpowiedzi (7) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy | Ostatnia odpowiedź: 2010-06-15, 17:10:40

Tagi: ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Abrra 2010-06-09 o godz. 19:24 0

madzer, jutro rano proponuje zrobic badanie moczu i z wynikami do lekarza Mały ma pewni jakies zapalenie drug moczowych Jak najszybciej jakies leki bo jak to sie rozwija to bedzie go bolec coraz mocniej :(

madzer 2010-06-09 o godz. 20:13 0

zrobimy w piątek, jutro chyba przychodnia zamknięta bo boże ciało

Joasik 2010-06-09 o godz. 20:24 0

madzer, pewnie, że do lekarza i to jak najszybciej, bo przyczyn może być kilka (jedna z nich to zap. dróg moczowych). Ja bym nie czekała do piątku.

Izabela Wawrzeń 2010-06-13 o godz. 20:56 0

ja mam 5 miesięcznego synka ,2 miesiące temu oglądał go znajomy chirurg i stwierdził że ma stulejke robił mu zabieg przecięcia błonki w siusiaczku ,powiedział że w większości przypadków ten zabieg robi sie u 2,3 latków ale to juz wtedy boli malca,a obiawami u tych starszych dzieci 2,3 latków są swęzenia ,problem z siusianiem i właśnie niedawno moja znajoma miałatki problem z synkiem 2 letni któremu musieli zrobic ten zabieg,mnie dziwi dlaczego pediatrzy nie interesują się tym problemem jak dziecko jest malutkie mozna byłoby uniknąć stresu i bólu dziecku,ten znajomy lekarz jeszcze mi powiedział gdybym od urodzenia malcowi ściągała skórke nasiusiaczku błonka by nie narosła i by nic nie trzeba było robić ,może twój synek ma ten sam problem.

dodam jeszcze ,że ten problem nie musi dotyczyc wszystkich chłopców ale niewiem czym to jest uwarunkowane,wiem od swojej mamy ,że mojemu bratu tez robili ten zabiek jak był mały

madzer 2010-06-14 o godz. 00:35 0

niestety u nas to raczej właśnie to o czym piszesz, mój brat w dzieciństwie miał ten sam problem w poniedziałek idę uzgodnić z lekarzem jakiś konkretny termin, nie wiem czy jeszcze nam się uda teraz w nadchodzącym tygodniu, może uda się dotrwać do sierpnia wtedy na dłużej przylatujemy, a trochę się obawiam komplikacji w ogóle się obawiam tego zabiegu. kiedyś lekarka mówiła, że prawdopodobnie trzeba będzie zrobić i to w znieczuleniu miejscowym bo on jeszcze mały i niekumaty, ale jak dla mnie to on już zbyt kumaty i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego wszystkiego, on na pewno będzie się darł, pewnie będzie go trzeba trzymać na siłę za ręce i za nogi. horror!!! ja pewnie zemdleję bo nie będę mogła patrzeć jak mi dziecko maltretują wyć mi się chce jak sobie o tym wszystkim pomyślę

Izabela Wawrzeń 2010-06-14 o godz. 01:57 0

napewno bedzie płakał ta moja znajoma mówiła ,że mały strasznie się darł ale znieczulenia nie dosta nie wiem dlaczego ,po zabiegu bolało go przy siusianiu przez 2 dni chyba ,a potem juz wszystko normalnie,jest to stres dla dziecka i mamy więc ciesze się że mojemu Igorowi ten znajomy lekarz zrobił tak wcześnie
jakos to musicie przeżyć głowa do góry będzie dobrze

Advokat 2010-06-15 o godz. 17:10 0

Na temat stulejki są bardzo sprzeczne poglądy. Większość specjalistów lekarzy przyjmuje, że do 2 roku życia stulejka jest fizjologicznym zjawiskiem prawie u każdego dziecka i nic z tym nie trzeba robić. Oczywiście lekkie odciąganie napletka wskazane, ale nie na siłe. Jeśli po ukończeniu 2 roku życia napletek nie daje się zsunąć o 1/3 lub w czasie sikania robi się "balonik" lub były jakieś stany zapalne - to wówczas należy kontrolować sprawę.
Nie każda stulejka nadaje się od razu do cięcia. W wielu przypadkach leczy się ją po prostu maściami ze sterydami.

Całkowitym nieporozumiem jest już natomiast wykonywanie nacięcia "na żywca" czy przy miejscowym znieczuleniu. Męskiej części forum nie trzeba tłumaczyć jak bardzo jest to unerwiony organ . A dziecko odczuwa ból przecież tak samo.

O konieczności zabiegu u małego dziecka powinien zdecydować dobry specjalista.
Są również różne metody wykonywania nacięcia. Nie musi to być całkowite usunięcie napletka. Może być to tylko zabieg "kosmetyczny" - polegający na delikatnym nacięciu.

Mój synek (3 lata) 3 miesiące temu przeszedł taki zabieg - więc stąd ta moja wiedza w temacie :D .
Zabieg w pełnej narkozie. Konieczność cięcia wynika z tego, że wcześniej robiły mu się stany zapalne, miał charakterystyczny balonik w trakcie sikania (a przy tym sikał tak, że większość leciała "krzywo" prosto na dywan a nie do nocnika) i generalnie ciągle mówił, że go siusiak boli.
Cały pobyt w szpitalu trwa nieco ponad 2 dni. Pierwszego dnia rejestracja, drugiego zabieg i trzeciego z rana do domu.
U naszego Kuby skończyło się na lekkim nacięciu. Przez 2 dni po zabiegu dziecko generalnie cierpi, bo boli, nie chce sikać (rekordowe wstrzymanie na przeszło 10 godzin) itp.

Podobne tematy
Kategorie pytań