Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Poważne tematy » Porady prawne

Path_24 2013-10-12 o godz. 11:13, liczba odsłon 16391 0

Co lepsze separacja czy rozwód?

.....

Odpowiedzi (41) | Kategoria: Poważne tematy :: Porady prawne | Ostatnia odpowiedź: 2014-08-23, 22:02:38

Tagi: , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Path_24 2013-10-12 o godz. 12:04 0

.....

Gość 2013-10-12 o godz. 12:13 0

przepraszam Cię, że odpowiem Ci tylko rzeczowo, ale ponieważ ten ból jest mi bliski nic nie umiem powiedziec w ramach pocieszenia.
Rozwód uwazam za zło ostateczne. Separacja i jeszcze raz separacja. A) nie włuczysz się tak po sądach, B) nie zamykasz furtek, może cud sie stanie
Z jakiej rodziny pochodzi Twój mąż? Czy był przed Tobą w jakimś ważnym związku? Może to rzutuje na dzisiejsze jego zachowanie.

Gość 2013-10-12 o godz. 12:13 0

przepraszam Cię, że odpowiem Ci tylko rzeczowo, ale ponieważ ten ból jest mi bliski nic nie umiem powiedziec w ramach pocieszenia.
Rozwód uwazam za zło ostateczne. Separacja i jeszcze raz separacja. A) nie włuczysz się tak po sądach, B) nie zamykasz furtek, może cud sie stanie
Z jakiej rodziny pochodzi Twój mąż? Czy był przed Tobą w jakimś ważnym związku? Może to rzutuje na dzisiejsze jego zachowanie.

Gość 2013-10-12 o godz. 12:30 0

Jak dobrze pamiętam to już nie pierwszy raz kiedy szukasz przez swojego męża pomocy na forum, i uważam że jeżeli ma się żyć jak w więzieniu i jeszcze obrywać z byle powodu to już nie ma na co czekać tylko brać nogi za pas i ...... nie zastanawiać się i brać rozwód- jeżeli nie widać żadnych perspektyw na dalsze życie z tym człowiekiem, ale wybór należy do ciebie. Życzę dobrej decyzji i spokojnego życia, które można jeszcze ułożyć z innym mężczyzną.

Gość 2013-10-12 o godz. 12:30 0

Jak dobrze pamiętam to już nie pierwszy raz kiedy szukasz przez swojego męża pomocy na forum, i uważam że jeżeli ma się żyć jak w więzieniu i jeszcze obrywać z byle powodu to już nie ma na co czekać tylko brać nogi za pas i ...... nie zastanawiać się i brać rozwód- jeżeli nie widać żadnych perspektyw na dalsze życie z tym człowiekiem, ale wybór należy do ciebie. Życzę dobrej decyzji i spokojnego życia, które można jeszcze ułożyć z innym mężczyzną.

julitka78 2013-10-12 o godz. 12:57 0

mamo karen po pierwsze zadaj sobie pytanie czy go jeszcze kochasz i czy jestes w stanie poświęcic siebie i dziecko dla niego i zyc w ciagle w strachu i nadziei że może będzie lepiej.
jezeli nie - to pisz pozew o rozwód

julitka78 2013-10-12 o godz. 12:57 0

mamo karen po pierwsze zadaj sobie pytanie czy go jeszcze kochasz i czy jestes w stanie poświęcic siebie i dziecko dla niego i zyc w ciagle w strachu i nadziei że może będzie lepiej.
jezeli nie - to pisz pozew o rozwód

dunia 2013-10-12 o godz. 13:56 0

Moje zdanie jest takie ze jezeli spotrafil cie uderzyc to cudu nie bedzie, ze sie zmieni, ja bym odrazy starala sie o rozwod, po co mi taki sadysta. a tak jestes mloda cale zycie przed Toba, przeciez mozesz byc jeszcze szczesliwa i miec normalnego i kochajcego meza, nie jestes jego wlasnoscia. Trzymaj sie i zycze powodzenia.

dunia 2013-10-12 o godz. 13:56 0

Moje zdanie jest takie ze jezeli spotrafil cie uderzyc to cudu nie bedzie, ze sie zmieni, ja bym odrazy starala sie o rozwod, po co mi taki sadysta. a tak jestes mloda cale zycie przed Toba, przeciez mozesz byc jeszcze szczesliwa i miec normalnego i kochajcego meza, nie jestes jego wlasnoscia. Trzymaj sie i zycze powodzenia.

Gość 2013-10-12 o godz. 16:04 0

Ja tez uwazam podobnie jak dziewczyny, ze facet sie juz nie zmieni... a jesli nawet to na gorsze, bo te jego akcje zaborczosci moga sie tylko nasilic, jakos watpie by zlagodnialy... Musisz sama zdecydowac czy chcesz takiego zycia (juz wiesz jak ono bedzie wygladalo)... chodzi tez o to zeby to zrobic (odejsc) poki jeszcze masz na to sile (bo rozwod to niestety nic przyjemnego i czesto trwa i trwa)..ale z tego co piszesz czujesz sie na silach... Moim zdaniem separacja tu nic nie zmieni, moze go na chwile ostudzic i tyle, ale jak wycofacie separacje to maz wroci do swoich przyzwyczajen... zycze powodzenia i duzo szczescia!

Gość 2013-10-12 o godz. 16:04 0

Ja tez uwazam podobnie jak dziewczyny, ze facet sie juz nie zmieni... a jesli nawet to na gorsze, bo te jego akcje zaborczosci moga sie tylko nasilic, jakos watpie by zlagodnialy... Musisz sama zdecydowac czy chcesz takiego zycia (juz wiesz jak ono bedzie wygladalo)... chodzi tez o to zeby to zrobic (odejsc) poki jeszcze masz na to sile (bo rozwod to niestety nic przyjemnego i czesto trwa i trwa)..ale z tego co piszesz czujesz sie na silach... Moim zdaniem separacja tu nic nie zmieni, moze go na chwile ostudzic i tyle, ale jak wycofacie separacje to maz wroci do swoich przyzwyczajen... zycze powodzenia i duzo szczescia!

Ania 2013-10-12 o godz. 16:58 0

Iwem ze to napewno bardzo trudna decyzja dla ciebie, ale jak on cie uderzyl raz to tylko moze byc gorzej, lepiej nie sadze ze bedzie. Jak sie martwisz o dzieci to nie sadze ze powinnas. Moja mama byla w takim zwiazku i najlpesza rzecz co zrobila dla siebie i dla nas to byl rozwod. Mozna bylo zyc w spokoju i bez strachu. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
Ania

Ania 2013-10-12 o godz. 16:58 0

Iwem ze to napewno bardzo trudna decyzja dla ciebie, ale jak on cie uderzyl raz to tylko moze byc gorzej, lepiej nie sadze ze bedzie. Jak sie martwisz o dzieci to nie sadze ze powinnas. Moja mama byla w takim zwiazku i najlpesza rzecz co zrobila dla siebie i dla nas to byl rozwod. Mozna bylo zyc w spokoju i bez strachu. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
Ania

Martyna188 2013-10-13 o godz. 04:14 0

ja tez radzilabym wziasc rozwod jezeli mowisz ze sobie poradzisz a napewno i napewno masz rodzine ktora ci pomoze wiec nie czekaj dlugo ze swoja decyzja bo po co sie meczyc zycze ci powodzenia i duzo sily

Martyna188 2013-10-13 o godz. 04:14 0

ja tez radzilabym wziasc rozwod jezeli mowisz ze sobie poradzisz a napewno i napewno masz rodzine ktora ci pomoze wiec nie czekaj dlugo ze swoja decyzja bo po co sie meczyc zycze ci powodzenia i duzo sily

Path_24 2013-10-13 o godz. 05:49 0

,,,,,

Path_24 2013-10-13 o godz. 05:49 0

,,,,,

Gość 2013-10-13 o godz. 10:08 0

Separacja jest dobra jesli chce sie ostudzic zapaly meza. Dobry jest tez lekarz, terapia rodzinna.
Jesli widzisz jakas szanse na to ze on znormalnieje, i moglabys mu wybaczyc to co robi, to separacja.
Jesli zas pomyslisz, i dojdziesz do wniosku ze facet jest niereformowalny, to rozwod.
Nie wiem jak sie maja sprawy typu zasilki i inne sprawy dla samotnnie wychowujacych matek, ale gdyby przyszlo co do czego, to sie dowiedz. Moze w przypadku separacji tez to funkcjonuje? Kokosow nie daja, ale zawsze to cos.
A jak twoj maz jest kretyn (sorki ale to i tak delikatne slowo) to mu rabnij takie alimenty ze sie zegnie. Mozesz rowniez prosic o alimenty dla siebie jesli bylas na jego utrzymaniu.

Gość 2013-10-13 o godz. 10:08 0

Separacja jest dobra jesli chce sie ostudzic zapaly meza. Dobry jest tez lekarz, terapia rodzinna.
Jesli widzisz jakas szanse na to ze on znormalnieje, i moglabys mu wybaczyc to co robi, to separacja.
Jesli zas pomyslisz, i dojdziesz do wniosku ze facet jest niereformowalny, to rozwod.
Nie wiem jak sie maja sprawy typu zasilki i inne sprawy dla samotnnie wychowujacych matek, ale gdyby przyszlo co do czego, to sie dowiedz. Moze w przypadku separacji tez to funkcjonuje? Kokosow nie daja, ale zawsze to cos.
A jak twoj maz jest kretyn (sorki ale to i tak delikatne slowo) to mu rabnij takie alimenty ze sie zegnie. Mozesz rowniez prosic o alimenty dla siebie jesli bylas na jego utrzymaniu.

Martyna188 2013-10-13 o godz. 10:28 0

dziewczyny czy wy nie wiecie ze nie ma juz alimentow sa tylko zasilki z gminy a jest to po 170 zl na dziecko i 43 zl rodzinnego a facet jak bedzie chcial to da a jak nie to nie da kasy na dziecko ja nie mam takiej sytuacj na szczescie ale orientuje sie w tych zasilkach dla matek samotnie wychowujacych dzieci bo moja mama ma taka sytuacje.
pozdrawiam

Martyna188 2013-10-13 o godz. 10:28 0

dziewczyny czy wy nie wiecie ze nie ma juz alimentow sa tylko zasilki z gminy a jest to po 170 zl na dziecko i 43 zl rodzinnego a facet jak bedzie chcial to da a jak nie to nie da kasy na dziecko ja nie mam takiej sytuacj na szczescie ale orientuje sie w tych zasilkach dla matek samotnie wychowujacych dzieci bo moja mama ma taka sytuacje.
pozdrawiam

Gość 2013-10-13 o godz. 10:50 0

Martyna188
chyba że ojczulek nie będzie razył - to fakt - jest tylko 170zł, ale instytucja alimentów jeszcze jest i niestety dobrze o tym wiem

ale z alimentów i pracy niani (6 zł za godz w Wawie, ale przecież nie całymi dniami) trudno wyżyć samemu z dzieckiem to fakt

Gość 2013-10-13 o godz. 10:50 0

Martyna188
chyba że ojczulek nie będzie razył - to fakt - jest tylko 170zł, ale instytucja alimentów jeszcze jest i niestety dobrze o tym wiem

ale z alimentów i pracy niani (6 zł za godz w Wawie, ale przecież nie całymi dniami) trudno wyżyć samemu z dzieckiem to fakt

Path_24 2013-10-13 o godz. 10:58 0

kkk

Path_24 2013-10-13 o godz. 10:58 0

kkk

pusiatkowa 2013-10-13 o godz. 12:06 0

mama_karen przedewszystkim musisz wziac rozwod.....
mysle ze twoj maz jest chorobliwie o ciebie zazdrosny....i to powoduje jego zlosc...ze nie jstes jego wlasnoscia....
radze zlozyc pozew do sadu o rozwod, z orzeczeniem o jego winie, wtedy masz prawo do alimentow dla siebie...
dziecku jak zalozysz o alimenty to nie powinno byc problemow, zalezy tez czy sad uzna , za ojciec bedzie mial pelne prawo do widywania dziecka , czy np...bedzie czesciowo pozbawiony....
np. bedzie mogl je widywac 2 razy w tyg po 2 godz....
pozdrawiam i zycze duzo wytrwalosci

pusiatkowa 2013-10-13 o godz. 12:06 0

mama_karen przedewszystkim musisz wziac rozwod.....
mysle ze twoj maz jest chorobliwie o ciebie zazdrosny....i to powoduje jego zlosc...ze nie jstes jego wlasnoscia....
radze zlozyc pozew do sadu o rozwod, z orzeczeniem o jego winie, wtedy masz prawo do alimentow dla siebie...
dziecku jak zalozysz o alimenty to nie powinno byc problemow, zalezy tez czy sad uzna , za ojciec bedzie mial pelne prawo do widywania dziecka , czy np...bedzie czesciowo pozbawiony....
np. bedzie mogl je widywac 2 razy w tyg po 2 godz....
pozdrawiam i zycze duzo wytrwalosci

Gość 2013-10-13 o godz. 13:18 0

Jesli go już nie kochasz, bierz rozwód. Separacja niczego nie zmieni. Moja kuzynka składała wniosek o separację kilka razy i zawsze była widoczna poprawa, ale nie na długo. W końcu zdecydowała sie na rozwód, po 5 latach gehenny i teraz jest szczęśliwa u boku innego mężczyzny - ułożyła sobie życie.
Jeśli jednak go kochasz to separacja również wiele nie da. Zmuś go do terapii. tylko ona i to dobrze i długotrwale prowadzona) może dać pozytywne efekty.
Moim zdaniem rozwiązanie twojego problemu lezy w sercu. Jeśli jest uczucie - są szanse na ratowanie małżeństwa. Jesli miłości nie ma to już jej nie bedzie. No bo jak zakochać się na nowo w facecie, który potrafi cię uderzyć?
Wiem, że możesz starać się o alimenty od męża również na twoje utrzymanie, ale niestety nie znam drogi formalnej. Pewnie wygląda to podobnie jak w przypadku alimentów na dziecko - o ile się nie mylę wszystko można załatwić na wspólnej rozprawie sądowej. W przypadku separacji również możesz podać męża o alimenty. Możesz go podać nawet kiedy formalnie jesteście małżeństwem i nie macie separacji w przypadku jeśli mąż nie łoży na utrzymanie dzieci.
Życzę ci rozsądnych wyborów.

Gość 2013-10-13 o godz. 13:18 0

Jesli go już nie kochasz, bierz rozwód. Separacja niczego nie zmieni. Moja kuzynka składała wniosek o separację kilka razy i zawsze była widoczna poprawa, ale nie na długo. W końcu zdecydowała sie na rozwód, po 5 latach gehenny i teraz jest szczęśliwa u boku innego mężczyzny - ułożyła sobie życie.
Jeśli jednak go kochasz to separacja również wiele nie da. Zmuś go do terapii. tylko ona i to dobrze i długotrwale prowadzona) może dać pozytywne efekty.
Moim zdaniem rozwiązanie twojego problemu lezy w sercu. Jeśli jest uczucie - są szanse na ratowanie małżeństwa. Jesli miłości nie ma to już jej nie bedzie. No bo jak zakochać się na nowo w facecie, który potrafi cię uderzyć?
Wiem, że możesz starać się o alimenty od męża również na twoje utrzymanie, ale niestety nie znam drogi formalnej. Pewnie wygląda to podobnie jak w przypadku alimentów na dziecko - o ile się nie mylę wszystko można załatwić na wspólnej rozprawie sądowej. W przypadku separacji również możesz podać męża o alimenty. Możesz go podać nawet kiedy formalnie jesteście małżeństwem i nie macie separacji w przypadku jeśli mąż nie łoży na utrzymanie dzieci.
Życzę ci rozsądnych wyborów.

Path_24 2013-10-13 o godz. 16:05 0

kkkk

Path_24 2013-10-13 o godz. 16:05 0

kkkk

Gość 2013-10-14 o godz. 10:50 0

Mamo Karen musisz być twarda. Uszy do góry jakoś będzie. Przecież masz kochanych rodziców oni na pewno ci pomogą. Musisz być silna i nie ulegaj słabością. Ty wielu dziewczyną pomogłaś, wysyłałaś ciuszki itp, jeśli będziesz potrzebowała to na pewno też dostaniesz pomoc.

Gość 2013-10-14 o godz. 10:50 0

Mamo Karen musisz być twarda. Uszy do góry jakoś będzie. Przecież masz kochanych rodziców oni na pewno ci pomogą. Musisz być silna i nie ulegaj słabością. Ty wielu dziewczyną pomogłaś, wysyłałaś ciuszki itp, jeśli będziesz potrzebowała to na pewno też dostaniesz pomoc.

Gość 2013-10-14 o godz. 13:01 0

Mama Karen, dziś w internecie na głównej stronie Onetu w Informacjach jest wiadomość o zmianie ustawy w sprawie zasiłków dla matek samotnie wychowujących. Zaglądnij tam - może czegoś się dowiesz?

Gość 2013-10-14 o godz. 13:01 0

Mama Karen, dziś w internecie na głównej stronie Onetu w Informacjach jest wiadomość o zmianie ustawy w sprawie zasiłków dla matek samotnie wychowujących. Zaglądnij tam - może czegoś się dowiesz?

Path_24 2013-10-14 o godz. 14:26 0

Dzięki dziewczyny za pocieszenia powiem wam ,ze już nawet nie mam czym płakac..

Path_24 2013-10-14 o godz. 14:26 0

Dzięki dziewczyny za pocieszenia powiem wam ,ze już nawet nie mam czym płakac..

Gość 2013-10-14 o godz. 14:58 0

To dobrze, wypłakałaś wszystkie łzy i smutki. To znak, że czas wziąć się w garść i zacząć decydować o swoim życiu. Powodzenia.

Gość 2013-10-14 o godz. 14:58 0

To dobrze, wypłakałaś wszystkie łzy i smutki. To znak, że czas wziąć się w garść i zacząć decydować o swoim życiu. Powodzenia.

Nelly 2013-10-16 o godz. 10:22 0

Rozwod to ostatecznosc, ale jesli juz wiesz ze nie da sie tego zwiazku uratowac to trzymam za ciebie kciuki.Poczatki zawsze sa trudne. Na pewno sobie poradzisz- wkoncu jestes kobieta :D .JA tez nie moge dogadac sie z mezem.Jeszcze jak bylam w ciazy bylo nawet dobrze,ale odkad urodzila sie Eliza bezprzerwy sie klocimy.Czasem juz nawet nie mam ochoty go sluchac.Przed slubem bardzo go kochalam moja przyjaciolka mowila ze nawet za bardzo bo bylam w stanie wszystko mu przebaczyc. Teraz zastanawiam sie czy to ma sens.

Nelly 2013-10-16 o godz. 10:22 0

Rozwod to ostatecznosc, ale jesli juz wiesz ze nie da sie tego zwiazku uratowac to trzymam za ciebie kciuki.Poczatki zawsze sa trudne. Na pewno sobie poradzisz- wkoncu jestes kobieta :D .JA tez nie moge dogadac sie z mezem.Jeszcze jak bylam w ciazy bylo nawet dobrze,ale odkad urodzila sie Eliza bezprzerwy sie klocimy.Czasem juz nawet nie mam ochoty go sluchac.Przed slubem bardzo go kochalam moja przyjaciolka mowila ze nawet za bardzo bo bylam w stanie wszystko mu przebaczyc. Teraz zastanawiam sie czy to ma sens.

Nelly 2013-10-16 o godz. 11:32 0

A do tego moj szwagier mowi mi zebym nie zmarnowala swojej "szansy" bo wyjsc za maz w bialej sukni mozna tylko raz. No i w zwiazku z tym ze mam meza to powinnam sie go sluchac jak przykladna zonka a nie buntowac i awanturowac.
Mysle ze wsrod mezczyzn pokutuje przeswiadczenie ze jak sie ma juz zone to nie powinno sie jej traktowac na rowni z soba.No islowo
mezczyzny- glowy rodziny to swietosc.
Wkurza mnie to a sytuacje zaostrza jeszcze fakt ze mieszkamy z tesciowa i 2 szwagrami i moj maz robi wszystko co powie mu tesciowa a jak ja czegos od niego chce to jers juz awantura

Nelly 2013-10-16 o godz. 11:32 0

A do tego moj szwagier mowi mi zebym nie zmarnowala swojej "szansy" bo wyjsc za maz w bialej sukni mozna tylko raz. No i w zwiazku z tym ze mam meza to powinnam sie go sluchac jak przykladna zonka a nie buntowac i awanturowac.
Mysle ze wsrod mezczyzn pokutuje przeswiadczenie ze jak sie ma juz zone to nie powinno sie jej traktowac na rowni z soba.No islowo
mezczyzny- glowy rodziny to swietosc.
Wkurza mnie to a sytuacje zaostrza jeszcze fakt ze mieszkamy z tesciowa i 2 szwagrami i moj maz robi wszystko co powie mu tesciowa a jak ja czegos od niego chce to jers juz awantura

Slonka 2013-10-18 o godz. 12:47 0

Mamo Karen, moim zdaniem TYLKO rozwód. Nie kochasz go, jak sama napisałaś, on nie potrafi nad sobą zapanować i podnosi na Ciebie rękę. Na co tu czekac? A finanse? musza się ułożyć. To tylko forsa, raz jest raz nie. A z alimentami jest tak, że jesli maż nie będzie chciał płacic ci zasądzonych już alimentów możesz sprawe oddać do komornika on będzie mu ściągał z pensji,. Jesli Twój maż bedzie niewypłacalny może ściagać zasądzone ailimenty nawet od Twoich teściów. Nie ma tak że nic nie da sie zrobić. Dla siebie tez możesz uzyskać alimeenty z tego co wiem na rok. Walcz. Jest o co. POzdrawiam i życze wszytskiego co naj...

Slonka 2013-10-18 o godz. 12:47 0

Mamo Karen, moim zdaniem TYLKO rozwód. Nie kochasz go, jak sama napisałaś, on nie potrafi nad sobą zapanować i podnosi na Ciebie rękę. Na co tu czekac? A finanse? musza się ułożyć. To tylko forsa, raz jest raz nie. A z alimentami jest tak, że jesli maż nie będzie chciał płacic ci zasądzonych już alimentów możesz sprawe oddać do komornika on będzie mu ściągał z pensji,. Jesli Twój maż bedzie niewypłacalny może ściagać zasądzone ailimenty nawet od Twoich teściów. Nie ma tak że nic nie da sie zrobić. Dla siebie tez możesz uzyskać alimeenty z tego co wiem na rok. Walcz. Jest o co. POzdrawiam i życze wszytskiego co naj...

Gość 2013-11-10 o godz. 02:45 0

mamo karen ja to piekło mam już za sobą.
próbowałam, wybaczałam, dawałam ostatnią szansę z milion razy....
aż w końcu przyszedł dzień w którym podjęłam decyzję o rozwodzie.
nie była to łatwa decyzja, a z drugiej strony bardzo łatwa, bo najlepsza.
finansowo nie było łatwo, ale moja mama mi pomogła. też nie pracowałam, Arek wtedy miał 1,5 roku. moja walka nie była łatwa, bo u nas to nie był tylko rozwód i alimenty. musiałam "toczyć boje" w sądzie o eksmisję, bo nie chciał się wyprowadzić z mojego mieszkania - to ja z dzieckiem musiałam szukać spokoju u mamy, a gdy się wyprowadziłam(dodam że po wielkiej kłótni i w zasadzie tak jak stałam tak wyszłam) porwał mi wszystkie ubrania. nie było mi łatwo, ale dzięki mamie jakoś udało mi się przejść przez to. teraz do tego w zasadzie nie wracam. poznałam mojego obecnego połówka i jesteśmy razem, jest wspaniałym tatą dla Arka (zresztą jedynym jakiego zna, bo ojca nie pamięta), a teraz czekamy na dzidzię. Pewnie weźmiemy ślub, bo jak dotąd odwlekałam tą decyzję, bo jakoś mi się źle kojarzyła instytucja małżeństwa.

tobie życzę tego samego. znajdziesz swoje szczęście.

megi52 2013-11-10 o godz. 02:49 0

Będzie Ci trudno napewno...Ale pomyśl o swojej córce. Ona nie wybierała tekiego życia- w strachu przed ojcem narazie za Ciebie...Ale co potem? A jesli po jakimś czasie on zogniskuje swoją chora nienawiść do całego świata na niej? ...
Pomyśl o tym.
TRZYMAM ZA WAS OBIE KCIUKI BAAARDZO MOCNO!!!!

Path_24 2013-11-10 o godz. 02:52 0

.......

^Joasia^ 2013-11-10 o godz. 02:55 0

Moim zdaniem już dawno powinnaś złożyc pozew o rozwód, tym bardziej, jeśli Cię uderzył a takie dawanie szans do niczego nie prowadzi, jesteś chyba młodą kobietą i masz szanse na cudowne życie z mężczyznom który na to zasługuje, jak juz pisałaś wcześniej zarobki męża są dośc wysokie więc możesz się starać o dośc wyskie alimenty, szczególnie jak mała pójdzie do szkoły będziesz miała powód aby je podnieść. Na pewno dasz sobie radę przeciez nie ty pierwsza i nie ostatnia, a po co zadręczać sie psychicznie?Jesli możesz żyć w spokoju, tylko zbierz w sobie odwagę na to wszystko... .Co do pieniędzy przez okres w którym czekasz na rozprawę to nie wiem, ale po rozwodzie chyba mogłabys się starac o zasiłek dla matki samotnie wychowującej dziecko-tak bynajmiej mi się wydaje.

Gość 2013-11-10 o godz. 02:57 0

Karen jesli twoj maz pracuje i zarabia niezla kase to badz spokojna komornik sobie z nim poradzi
Ty poradzisz sobie rowniez ,na dziecko mozesz otrzymac do 50% jego zarobkow i okolo 20 % na siebie,
I nie sluchaj zlych proroctw ze bedzie ciezko -A Z NIM BYLO LTWO???
A pozew radze zlozyc odrazu o rozwod , bo i w wypadku seperacji i rozwodu musisz wluczyc sie po sadach wiec moze lepiej dluzej ale raz i miec z glowy. Wszystko sie ulozy

... 2013-11-10 o godz. 03:00 0

mama_Karen i jak sie czujesz??? dopiero teraz przeczytałam jakie mialas kłopoty. Jak sobie radzicie z Karuśka :)

Path_24 2013-11-10 o godz. 03:04 0

....

Gość 2013-11-10 o godz. 03:05 0

cieszę się razem z Tobą mama_karen

Gość 2013-11-10 o godz. 03:07 0

:o :o :o :o :o czemu ja jestem gościem - emdzi

Path_24 2013-11-10 o godz. 03:09 0

Heja:) Ja już po rozwodzie 3 lutego. Było strasznie pózniej napiszę więcej.

Path_24 2013-11-10 o godz. 03:11 0

,,,,

madzer 2013-11-10 o godz. 03:12 0

rzeczywiscie przeszlas pieklo mamo karen ale szczescie sie do ciebie usmiechnelo. ciesze sie!

Path_24 2013-11-10 o godz. 03:14 0

madzer UDAŁO MI SIE UWOLNIŁAM SIĘ OD NIEGO JESTEM DUMNA Z SIEBIE BO WIELE CZASU MINĘŁO, wiele nerw straciłam zanim sie przekonałam ,ze tak życie nie powinno wygladać.

monia:) 2013-11-10 o godz. 03:16 0

Niania-Ania napisał(a):przepraszam Cię, że odpowiem Ci tylko rzeczowo, ale ponieważ ten ból jest mi bliski nic nie umiem powiedziec w ramach pocieszenia.
Rozwód uwazam za zło ostateczne. Separacja i jeszcze raz separacja. A) nie włuczysz się tak po sądach, B) nie zamykasz furtek, może cud sie stanie
Z jakiej rodziny pochodzi Twój mąż? Czy był przed Tobą w jakimś ważnym związku? Może to rzutuje na dzisiejsze jego zachowanie.


JAK TO NIE WłóCZYSZ SIę PO SąDACH?

PRZECIEż SEPARACJę ORZEKA WłASNIE sąD.

pOZA TYM MAMIE KAREN NIE ZALEżY NA TYM BY STAł SIE CUD BO UłOżYłA SOBIE JUZ żYCIE I JEST JEJ Z TYM DOBRZE :D

monia:) 2013-11-10 o godz. 03:18 0

RóZNICA POMIęDZY ROZWODEM A SEPAERACJA JEST TAKA, żE W RAZIE POWROTU DO BYłEGO S[b]EPARACJę SIE ODWIESZA, A GDYBY ORZECZONY BYł ROZWóD MUSIAłABYś PONOWNIE WZIąć śLUB

PO DRUGIE

PO SEPARACJI NIE MOżESZ ZAWRZEć INNEGO MAłZEńSTWA A PO ROZWODZIE TAK

I PO TRZECIE PO ROZWODZIE (Z TEGO CO PAMIęTAM)TO PO ROZWODZIE NIE DZIEDZISZ PO BYłYM MAłżONKU, A PO SEPARACJI CHYBA TAK.

nIEKTóRZY LUDZIE DECYDUJA SIę NA SEPARACJE ZE WZGLęDóW RELIGIJNYCH (RAZ NA CAłE żYCIE)

Path_24 2013-11-10 o godz. 03:20 0

Fart ja po rozwodzie( 1 sprawa i dostałam rozwód), a przy separacji tez jest sporo bieganie...

monia:) 2013-11-10 o godz. 03:24 0

mama_karen napisał(a):Fart ja po rozwodzie( 1 sprawa i dostałam rozwód), a przy separacji tez jest sporo bieganie...
to dość szybko Ci poszło!

niestety Sądy działają dość opieszale....

edyta123456789 2014-03-20 o godz. 20:32 0

Ciężka sprawa ... nie jest to za przyjemna kwestia, sama pomagałam przyjaciółce przejść przez to "piekło" - najpierw miała separację, ale ostatecznie i tak zakończyło się na rozwodzie. Na szczęście miała mądrego adwokata Przemysława Sokołowskiego. Więcej informacji o Nim jest na Jego stronie: http://adwokatsokolowski.pl/zakres-uslug/

EdkaKredka 2014-08-23 o godz. 22:02 0

Wszystko zależy od Waszej sytuacji ... to czy macie dzieci itp .... jeśli nie jest się pewnym na ten ostateczny krok, lepiej separacja, ale warto zapytać np w kancelarii, jaki jest aspekt prawny, zarówno rozwodu i separacji. Czasem lepiej przemyśleć, co się bardziej opłaca nawet ze względu na dzieci. Z tego co wiem, to kancelaria prawna Meritum z Łodzi udziela porad prawnych przez internet lub bezpośrednio w kancelarii w atrakcyjnych cenach :)