Skandal w "Kuchennych rewolucjach"! Magda Gessler każe wyrzucić mrożonki, a pani Danusia... Musicie to zobaczyć!

Piątek, 31 marca 2017 | Lifestyle

Magda Gessler w ostatnim odcinku "Kuchennych rewolucji" gościła w mieście Sztum w restauracji "Przedzamcze". Jednak to zaciekłość jednej z kucharek, z jaką broniła mrożonek, przejdzie do historii! 

Magda Gessler jak zwykle rozpoczęła rewolucję od generalnych porządków i rozkazała właścicielowi, by pozbył się mrożonek, m.in. zamrożonego mięsa na kebab przechowywanego w pojemnikach po lodach (??!). Sytuacja jak co dzień zdawałoby się. Jednak tym razem Magdzie Gessler trafił się godny jej przeciwnik! Jedna z kucharek, pani Danusia, nie zgodziła się, by wyrzucać jedzenie i stanowczo stanęła w jego obronie.

To wszystko jest świeże! Ludzie na świecie głodują, a oni każą wyrzucać jedzenie. To grzechem jest wyrzucać, jak można tak wyrzucać! A potem będziemy jedzenia szukać. To jest nie do pomyślenia. Tutaj nikt jej nie pyskuje, najwyraźniej źle zrozumiała nasza gwiazda Madzia! Ja nie mam piętnastu lat i kręconych włosów - mówiła wyraźnie oburzona.

Potem jednak było równie ciekawie. Gdy Gessler chciała ostudzić nieco emocje, zapytała Danusię, czy przytuliłaby właściciela, na co ona obruszyła się jeszcze bardziej.

Obraziła mnie pani tym słowem, nie będę się więcej wypowiadać - ucięła.

A potem zasugerowała Gessler, że to ona pewnie chciałaby "pójść do łóżka" z właścicielem!

Musicie to zobaczyć!

Niestety, gdy Gessler odwiedziła restaurację już po rewolucjach, kamery nie pokazały Danusi. Mamy nadzieję, że jej waleczny charakter nie sprawił, że straciła pracę.